FC Barcelona podjęła decyzję o rozstaniu się z Markiem Casadó pod koniec ubiegłego sezonu. Zawodnik z Sant Pere de Vilamajor, który 14 września skończy 23 lata, wciąż nie znalazł nowego klubu i w poniedziałek rozpoczął treningi przedsezonowe pod okiem Hansiego Flicka.
Dokładnie pierwszego dnia presezonu 2026/27 w Barcelonie pojawiła się informacja, że Frenkie de Jong zakończył Mistrzostwa Świata z kontuzją prawego kolana. Dopóki nie zostaną przeprowadzone dokładniejsze testy, wszystko wskazuje na to, że Holender może pauzować około czterech miesięcy.
Chociaż strata de Jonga w pierwszej tercji sezonu może oznaczać dla Barcelony problem, nie zmienia ona planów klubu dotyczących Casadó, który pozostaje na liście graczy do odejścia w tym okienku transferowym.
Pomimo kontuzji Frenkiego, Flick uważa, że bez Casadó ma wystarczająco dużo zawodników, aby obsadzić pozycję podwójnego defensywnego pomocnika, takich jak Pedri, Gavi, Marc Bernal, Eric Garcia, Andreas Christensen, a nawet Dani Olmo i Fermín López. Wszyscy oni grali w pewnym momencie w tym sektorze boiska.
Co więcej, Tommy Marqués, wychowanek La Masii, jest kandydatem do awansu do pierwszej drużyny, jeśli Casadó odejdzie. Nie należy również zapominać o Xavim Esparcie, który niedawno błyszczał w pomocy na Mistrzostwach Europy U-19, wygranych przez Hiszpanię. Flick ma zatem do wyboru więcej opcji niż Casadó, za którego Barça odrzuciła już ofertę poniżej 30 milionów euro, na które go wyceniła.







