W wieku 23 lat Pedri González jest jednym z najlepszych pomocników na świecie, ale kiedy FC Barcelona pozyskała go z Las Palmas na początku września 2019 roku, było to po prostu ryzykowne zagranie, który – jak w każdej grze – mogło pójść w obie strony. Ramon Planes, obecnie dyrektor sportowy Al-Ittihad w Arabii Saudyjskiej, a wówczas dyrektor sportowy Barcelony, opisał transfer Pedriego w wywiadzie dla programu El Partidazo w COPE jako operację o bardziej zgodnym z klasycznym podejściem do identyfikacji talentów. „Zignorowaliśmy wszelkie teorie big daty; poszliśmy go zobaczyć w tym okresie przygotowawczym i podpisaliśmy kontrakt, ponieważ pomyśleliśmy: »Jeśli zacznie grać w drugiej lidze, będzie za późno«”, wspominał.
Planes wyjaśnił, że Pedri był na radarze „innych dużych klubów w Hiszpanii”. Wszyscy mieli „informacje” o jego potencjale, ale Barça podjęła ostateczną decyzję o jego pozyskaniu, udając się do Marbelli, aby szybko obejrzeć go w dwóch letnich meczach, zwłaszcza w meczu pożegnalnym Rubéna Castro pomiędzy Betisem a Las Palmas. „Myśleliśmy, że jeśli zacznie grać w drugiej lidze, będzie już za późno”, zauważył Planes.
Po tym, jak wywiad na miejscu przekonał Barçę do podjęcia kroków i negocjacji transferu Pedriego z Las Palmas, Planes wspomniał jako anegdotę, że trener klubu z Wysp Kanaryjskich w czasach, gdy utalentowany Pedri był jeszcze młodym zawodnikiem, zawsze mu o tym przypomina. „Pepe Mel, który był trenerem Las Palmas, zawsze żartuje ze mną: »Byłeś najmądrzejszy ze wszystkich«”, powiedział.
Prawie siedem lat po tym ruchu Planes świętuje, że miał odwagę go sprowadzić. „Podjęliśmy decyzję podczas pożegnalnego meczu Rubéna Castro, gdy Pedri, jako młody zawodnik, pokazał trzy lub cztery przebłyski wielkiego talentu. Jeśli zacznie grać w drugiej lidze, będzie za późno”, powtórzył.







