To już oficjalne. Po zakończeniu etapu w FC Barcelonie Robert Lewandowski będzie kontynuował karierę w MLS. Chicago Fire ogłosiło w poniedziałek pozyskanie polskiego napastnika. Przybywa on na zasadzie wolnego transferu po wygaśnięciu kontraktu z katalońskim klubem i podpisał umowę na kolejne dwa sezony.
Porozumienie było przygotowywane od tygodni. Chicago Fire wyłaniało się jako faworyt do pozyskania doświadczonego napastnika, wyprzedzając inne oferty z Arabii Saudyjskiej, Włoch i Turcji. Ostatecznie amerykański klub przekonał Polaka.
Klub opublikował kilka wiadomości na swoich kontach w mediach społecznościowych. Lewandowski ze swojej strony odpowiedział prostym „Witaj, Chicago Fire” i zdjęciem w nowej koszulce. Reakcje były szybkie. Chicago Bulls z NBA szybko powitali nową gwiazdę w mieście.
Gregg Berhalter był jedną z kluczowych postaci w tym transferze. Trener Chicago Fire od dawna publicznie wyrażał swój podziw dla byłego napastnika Barcelony i podczas spotkań z zawodnikiem podkreślał ambicje projektu oraz wiodącą rolę, jaką będzie odgrywał jako główny napastnik drużyny.
Lewandowski, który półtora miesiąca temu ogłosił odejście z Barcelony pod koniec sezonu przed ostatnim meczem na Camp Nou, rozpoczyna nową przygodę w wieku 37 lat, po zakończeniu udanej kariery w europejskiej piłce nożnej.
Jego debiut w koszulce Chicago Fire mógłby nastąpić 17 lipca w meczu z Vancouver. Jeśli tak się stanie, może to być ponowne spotkanie z inną legendą niemieckiej piłki nożnej i byłym kolegą z drużyny polskiego napastnika, Thomasem Müllerem.







