Joao Cancelo może zostać kolejnym nabytkiem Barcelony w najbliższych dniach. Według źródeł w katalońskim klubie transakcja jest już na zaawansowanym etapie, a odpadnięcie Portugalii z Mistrzostw Świata nada sprawie ostateczny impuls. Portugalski obrońca ma podpisać kontrakt na kolejne dwa sezony, a transfer nie przekroczy 10 milionów euro, wliczając w to stałe i zmienne. Do ustalenia pozostaje tylko kilka szczegółów podatkowych dotyczących kontraktu zawodnika. W Arabii Saudyjskiej nie płacił podatków, ale teraz w Barcelonie będzie je płacił przez kolejne lata, ponieważ będzie mieszkał w kraju przez ponad sześć miesięcy.
Cancelo zawsze był głównym celem Barcelony, jeśli chodzi o wzmocnienie pozycji bocznego obrońcy po znakomitym zakończeniu sezonu w Blaugranie. Portugalczyk przybył jako tymczasowe rozwiązanie w styczniowym okienku transferowym po kontuzji Christensena i ostatecznie zapewnił sobie pozycję lewego obrońcy, zastępując Alejandro Balde. Występ zawodnika zaskoczył Hansiego Flicka, który uważał go za kluczowego gracza dla swojego projektu ze względu na wszechstronność, ofensywne umiejętności i międzynarodowe doświadczenie.
Pozycja Cancelo była kluczowa w negocjacjach, ponieważ zawodnik poinformował Al-Hilal, że nie zamierza wracać do Arabii Saudyjskiej. Czuł się zdradzony brakiem rejestracji w lidze, co postawiło go w bardzo niepewnej sytuacji w roku Mistrzostw Świata. Relacje Cancelo z trenerem Simone Inzaghim są napięte, dlatego wszystkie strony uważają, że transfer jest najkorzystniejszym rozwiązaniem. Al-Hilal walczyło o jak najwyższą kwotę, ale ich pozycja negocjacyjna była w tym przypadku słaba ze względu na chęć zawodnika do gry w Barcelonie. Saudyjski klub jest zainteresowany Markiem Casadó, ale obie transakcje są oddzielne i prowadzone niezależnie, ponieważ to wychowanek Barcelony zdecyduje, czy chce przenieść się do Arabii Saudyjskiej, czy wybrać inne miejsce.
Cancelo prawdopodobnie wykorzysta wakacje, aby zamknąć pozostały rok kontraktu w Arabii Saudyjskiej. Rezygnuje ze znacznej sumy pieniędzy i akceptuje pensję, która jest dla Barcelony do udźwignięcia w ciągu najbliższych dwóch lat. Co do zasady, Barça nie podpisze kontraktu z żadnym bocznym obrońcą, chyba że nastąpi nieoczekiwane odejście. Klub wystawił na sprzedaż Balde i Koundé, ale jak dotąd żaden z nich nie chciał odejść i nie będzie do tego zmuszony. Cancelo miałby grać na lewej stronie, a prawą kryliby Koundé i Eric Garcia, który w tym sezonie spędzi sporo minut na boku defensywy. Ostateczna decyzja w sprawie Héctora Forta i Xaviego Esparta pozostaje nieznana, choć wszystko wskazuje na to, że obaj mogą odejść. Jeden z nich może zostać sprzedany, a drugi wypożyczony, ale zostanie to rozwiązane po okresie przygotowawczym.
Barça otrzymała tego lata liczne oferty lewych obrońców, ale dyrektor sportowy obiecał Cancelo, że poczekają na niego do końca okienka transferowego. Portugalczyk zawsze był głęboko oddany klubowi i walczył o koszulkę Barcelony, więc Deco i Flick jasno dali do zrozumienia, że go nie zawiodą. Cancelo już wcześniej sporo dał ze swojej strony, przychodząc do klubu na wypożyczenie z Manchesteru City, a w styczniu tego roku odrzucił bardziej ambitną ofertę wypożyczenia do Interu Mediolan.
Po podpisaniu kontraktu z Cancelo Barça skupia się wyłącznie na sprowadzeniu napastnika, a priorytetem jest Julián Álvarez. Umowa jest nadal w toku, ale dopiero po Mistrzostwach Świata będzie wiadomo, czy Argentyńczyk trafi na Camp Nou. Władze klubu rozważają alternatywy, choć, podobnie jak w przypadku Cancelo, istnieje zobowiązanie do zrobienia wszystkiego, co możliwe, aby zapewnić sobie transfer Argentyńczyka.







