Raphinha zakończył sezon wczesnym rankiem w poniedziałek, po odpadnięciu Brazylii z Mistrzostw Świata. Brazylijczyk kończy tym samym wyjątkowo trudny rok pod względem osobistym, naznaczony serią kontuzji, które utrudniły mu regularność zarówno w Barcelonie, jak i w reprezentacji. W sumie skrzydłowy Barcelony opuścił 26 meczów w trakcie sezonu i Mistrzostw Świata.
Pierwsza kontuzja pojawiła się wcześnie. 26 września 2025 roku Raphinha doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w prawej nodze, która wykluczyła go z gry na prawie dwa miesiące. Kontuzja ta zmusiła go do opuszczenia 13 meczów w Barcelonie i Brazylii, w tym spotkań o wysokiej stawce, takich jak mecz Ligi Mistrzów z PSG i czy el Clásico. Napastnik uzyskał zgodę lekarzy pod koniec listopada i mógł wrócić do drużyny.
Spokój nie trwał jednak długo. W styczniu znów pauzował po ciężkim uderzeniu w udo, które uniemożliwiło mu grę w meczu ligowym z Realem Sociedad. Zaledwie kilka tygodni później, w lutym, kolejna kontuzja mięśnia wykluczyła go z trzech meczów, w tym z pierwszego starcia półfinału Pucharu Króla z Atlético Madryt.
Najgorszy okres sezonu nadszedł pod koniec marca. Raphinha doznał kolejnej kontuzji mięśnia uda, która wykluczyła go z gry na ponad miesiąc i zmusiła do opuszczenia siedmiu meczów pomiędzy Barceloną a Brazylią. Uraz nadszedł w kluczowym momencie sezonu, gdy drużyna Hansiego Flicka walczyła o najważniejsze cele. Brazylijczyk nie mógł zagrać na przykład w dwumeczu Ligi Mistrzów z Atlético, co było znaczącą absencją dla niemieckiego trenera. Barcelona odpadła z rozgrywek.
Po tym urazie wszystko wskazywało na to, że skrzydłowy uda się na mundial w szczytowej formie. Jednak pech znów nadszedł. 20 czerwca podczas meczu z Haiti doznał kolejnej kontuzji mięśniowej. Chociaż pozostał w reprezentacji Brazylii, licząc na powrót do zdrowia i pomoc drużynie, ostatecznie nie znalazł się w składzie na mecze ze Szkocją i Japonią. Po częściowym powrocie do zdrowia, pozostał na ławce rezerwowych w starciu z Norwegią, w którym Brazylia odpadła z turnieju.
Raphinha kończy tym samym sezon naznaczony brakiem regularnej gry. W Barcelonie rozegrał 33 mecze we wszystkich rozgrywkach, ale opuścił 17 z powodu kontuzji i kolejne dwa z powodu decyzji taktycznych. Te liczby są dalekie od oczekiwań zawodnika, który jest jednym z kluczowych graczy ofensywnych drużyny.
Sytuacja z Brazylią odzwierciedla bardzo podobną rzeczywistość. Reprezentacja rozegrała w tym sezonie 13 meczów, a Raphinha wystąpił tylko w pięciu. Opuścił siedem z powodu kontuzji i jeden spędził na ławce rezerwowych. Statystyka, która podsumowuje fizyczne zmagania skrzydłowego przez cały sezon, uniemożliwiające mu osiągnięcie regularnej formy.
Raphinha myśli już o sezonie 2026/27. Pomimo licznych plotek i kuszących ofert z Arabii Saudyjskiej, wszystkie strony są pewne, że zawodnik Barcelony jest filarem systemu Hansiego Flicka i nie zamierza odchodzić. Skrzydłowy ma nadzieję na więcej szczęścia w związku z kontuzjami, aby mógł odzyskać swoją najlepszą formę.







