Zbliża się start presezonu, a kilku zawodników wraca z wypożyczeń z tym samym celem: przekonać niemieckiego trenera, że zasługują na miejsce w Barcelonie. Jednym z nich jest Héctor Fort. Prawy obrońca priorytetowo traktuje dalsze noszenie barw Blaugrany i traktuje okres przygotowawczy jako okazję do zapewnienia sobie miejsca w planach Flicka, zanim klub podejmie ostateczną decyzję w sprawie jego przyszłości.
We wtorek wychowanek przybył do Ciutat Esportiva Joan Gamper. Zanim Fort udał się na siłownię na kolejny trening indywidualny, z charakterystyczną dla siebie serdecznością powitał kibiców, rozdając autografy i pozując do zdjęć.
Obrońca ma przejść badania medyczne wraz z resztą drużyny, ale zdecydował się rozpocząć treningi przedsezonowe wcześniej. Wie, że okres przygotowawczy będzie kluczowy. Flick chce uważnie obserwować wszystkich zawodników przed podjęciem decyzji, a boczny obrońca wierzy, że ten okres będzie dla niego doskonałą okazją, by udowodnić, że zasługuje na miejsce w pierwszej drużynie.
Źródła, z którymi konsultował się Sport, potwierdzają, że absolutnym priorytetem Héctora Forta jest odniesienie sukcesu w Barcelonie. Chociaż w ostatnich tygodniach kilka klubów pytało o jego sytuację, a nawet wyraziło zainteresowanie jego pozyskaniem, zawodnik nie rozważa żadnego transferu, dopóki nie pozna ostatecznej decyzji niemieckiego trenera. Planuje dobrze zaliczyć okres przygotowawczy i wywalczyć sobie miejsce w kadrze. Dopiero po jego zakończeniu, wspólnie z klubem, oceni najlepszy sposób działania.
Poza aspektami czysto piłkarskimi, osoby, które najlepiej znają Héctora Forta, podkreślają zmianę, jaką przeszedł w ciągu ostatniego roku. Jego bliscy wyjaśniają, że wypożyczenie do Elche pomogło mu dojrzeć zarówno na boisku, jak i poza nim. Po raz pierwszy musiał opuścić Barcelonę i zaadaptować się do zupełnie innego środowiska niż to, w którym grał przez cały czas w La Masii.
Daleki od zmartwień z powodu zmiany, boczny obrońca szybko przystosował się do nowej rzeczywistości. Zmierzył się ze swoim pierwszym doświadczeniem poza Barceloną, zaakceptował rywalizację o miejsce w podstawowym składzie, a także musiał poradzić sobie z kontuzją barku, która zahamowała jego rozwój na kilka miesięcy. Mimo to przez cały sezon zachowywał bardzo pozytywne nastawienie. Osoby uważnie śledzące jego rozwój podkreślają, że wraca jako bardziej dojrzały zawodnik, z większą wiarą w swoje umiejętności i tą samą ambicją, by wywalczyć sobie miejsce w Barcelonie.
Ta ewolucja przełożyła się również na jego grę na boisku. W Elche wykonał krok naprzód pod względem pewności siebie i charakteru, potwierdził swoje ofensywne umiejętności dwoma golami i pokazał, że może zaoferować profil nowoczesnego bocznego obrońcy, zdolnego do ciągłego włączania się do ataku bez poświęcania solidności w obronie. Pod okiem Edera Sarabii rozwijał się z każdym kolejnym meczu, kończąc sezon z bardzo pozytywnymi odczuciami i przekonaniem, że to doświadczenie uczyniło go lepszym zawodnikiem.
Kolejnym ważnym aspektem tych miesięcy było to, że udało mu się w Barcelonie dokończyć znaczną część rekonwalescencji po kontuzji. Obrońca współpracował ze sztabem medycznym Barcelony w Ciutat Esportiva, gdzie spotkał się ponownie z wieloma kolegami z drużyny, z którymi dorastał w La Masii, takimi jak Lamine Yamal czy Gavi. Dla wieloletniego kibica Barcelony to wsparcie było bardzo ważne w trudnym czasie. Przez cały ten okres czuł się wspierany przez Barcelonę, wyrażając jednocześnie wdzięczność za opiekę, jaką otrzymał od Elche, klubu, który uważnie monitorował jego postępy i wspierał go w jak największym stopniu w powrocie do zdrowia.
Nadszedł moment, na który czekał. Okres przygotowawczy będzie testem dla wszystkich, ale szczególnie dla Héctora Forta, który chce udowodnić, że jego miejsce jest w Barcelonie. Są kluby zainteresowane jego osobą, ale jego priorytet pozostaje taki sam, jak na początku jego pobytu w La Masii: zapewnienie sobie miejsca w pierwszej drużynie Dumy Katalonii.







