Héctor Fort rozpocznie treningi przedsezonowe pod okiem Flicka po zakończeniu wypożyczenia do Elche. Flick poinformował go, że liczy na niego, przynajmniej na początku presezonu. Niemiecki trener chce go uważnie obserwować, zanim podejmie jakiekolwiek decyzje dotyczące jego przyszłości.
Ten ruch nie jest zaskoczeniem, ponieważ Fort wielokrotnie imponował w Elche jako boczny obrońca.
Kariera wychowanka zmieniła się diametralnie dzięki kluczowej zmianie taktycznej Sarabii, który postawił na trzech środkowych obrońców i dwóch bocznych wahadłowych na wizytę Realu Madryt na Martínez Valero.
Na tej pozycji, ani jako boczny obrońca, ani skrzydłowy, Fort pokazał swoją najbardziej dynamiczną formę w La Lidze. Carreras, boczny obrońca Realu Madryt, był jednym z pierwszych, którzy mogli poznać potencjał Forta.
Kiedy skauci Barcelony zauważyli Forta w Penya Anguera i dołączył do ich szkółki, był już mocny fizycznie, nieprzewidywalny dzięki swojej sile i szybkości. Nigdy jednak nie był skrzydłowym: w młodzieżowych drużynach Barcelony grał na pozycji środkowego i bocznego obrońcy.
Nawet jako boczny obrońca pokazywał swój potencjał ofensywny, ale to w tym sezonie, w Elche, odegrał największą rolę.
„Udało nam się sprawić, by zawodnik grał na bardzo wysokim poziomie. Héctor jest jeszcze młody i nie grał zbyt często. To część procesu. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo gra na bardzo wysokim poziomie”, powiedział Sarabia po styczniowym zwycięstwie nad Gironą.
Fort przeżył przełomowy sezon na pozycji, która pozwalała mu skupić się bardziej na ataku niż na obronie. Pokazał również, że dostosowuje się do tempa La Ligi, a mecze nie wydawały się dla niego dłużyć. Aż do momentu, gdy doznał zwichnięcia lewego barku, które wymagało operacji.
Po powrocie po kontuzji, gdy Elche walczyło o utrzymanie się w lidze, miał bardziej drugoplanową rolę, daleko od swojej szczytowej formy. Ten sezon może być kluczowy dla jego rozwoju piłkarskiego.
Po powrocie do Barcelony będzie musiał dostosować się i przejść od błyszczenia jako wahadłowy do konieczności przystosowania się do obowiązków prawego obrońcy w Barcelonie.
Na tę sytuację duży wpływ ma obecność Lamine, która zmusza bocznego obrońcę do skupienia się na zadaniach defensywnych.
Od momentu przybycia, sam Flick zdecydował się na dwie asymetryczne flanki: bardzo ofensywnego lewego obrońcę, który pozwala Raphinhi schodzić do środka, oraz bardziej zachowawczego prawego obrońcę.
Fort dobrze zna Lamine Yamala, ale niektóre z jego najlepszych występów w Barcelonie to te, w których grał na lewej stronie. Fort miał bardzo obiecujące występy w Barcelonie jako lewy obrońca, gdzie miał bardziej ofensywne nastawienie.
Blaugrana ma obecnie dwóch pewnych prawych obrońców – Erica i Koundé – oraz Xaviego Esparta. To duża konkurencja dla Héctora Forta, który będzie musiał przekonać Flicka, że wykonał krok naprzód w okresie przygotowawczym.







