Deco nadal po cichu podejmuje działania mające na celu kształtowanie składu Hansiego Flicka. Chociaż absolutnym priorytetem klubu pozostaje pozyskanie środkowego napastnika, który wypełniłby lukę po Robercie Lewandowskim, dyrektor sportowy uważnie śledzi również sytuację na rynku środkowych obrońców.
Według portalu Actualité Barça, klub niedawno spotkał się z przedstawicielami Cutiego Romero i Castello Lukeby, dwóch czołowych nazwisk na krótkiej liście Deco, którzy mogą wzmocnić środek defensywy.
Spotkanie nie oznacza zaawansowanych negocjacji ani sfinalizowania któregokolwiek z transferów w najbliższym czasie. Jest to raczej element strategii, mającej na celu przewidywanie potencjalnych zmian na pozycji, którą obecnie dobrze chronią Cubarsí, Eric Garcia, Christensen, Araujo i Gerard Martín. Mimo to, klub z Camp Nou zdaje sobie sprawę, że sytuacja ekonomiczna ponownie się skomplikuje w nadchodzących miesiącach i chce mieć przygotowane kilka alternatyw, gdyby pojawiła się szansa na wzmocnienie defensywy.
Barça miała powrócić do zasady 1:1 obowiązującą w La Lidze po zamknięciu roku finansowego, a dodatkowo wnioskowała o pożyczkę w wysokości 210 milionów euro, co pozwoli jej na większą elastyczność w kwestii transferów tego lata. W klubie przyznają jednak, że sytuacja może się zmienić w przyszłym sezonie. Znaczna część początku sezonu ma ponownie być rozgrywana na Montjuïc, co znacznie zmniejszy przychody z meczów, więc istnieje bardzo realne ryzyko ponownego odejścia od zasady 1:1.
Z tego powodu Deco analizuje różne scenariusze, a w grę wchodzą nazwiska Cutiego Romero i Castello Lukeby. Argentyńczyk nadal naciska na odejście z Tottenhamu po tym, jak poinformował londyński klub o chęci zmiany klubu. Flick i Deco uważają, że ma on wszystkie atuty, by poprowadzić defensywę Blaugrany, ale jego cena, około 60 milionów euro, sprawia, że transfer jest obecnie poza zasięgiem Barcelony.
Alternatywa w postaci Lukeby jest również wysoko oceniana. Francuski środkowy obrońca z RB Lipsk idealnie pasuje do systemu Flicka dzięki swojej szybkości, zdolności bronienia dużego obszaru za plecami i dobremu rozprowadzaniu piłki. Co więcej, mając zaledwie 23 lata, stanowi inwestycję zarówno na teraz, jak i na przyszłość, choć niemiecki klub również nie rozważa taniej sprzedaży.
Na razie klub zachowuje spokój. Flick uważa, że defensywa jest dobrze zabezpieczona i priorytetowo postawił na wzmocnienie ataku. Jednak rozmowy z agentami Romero i Lukeby pokazują, że Deco nie chce tracić kontaktu z dwoma zawodnikami, którzy nadal zajmują ważne miejsce w planach transferowych, na wypadek gdyby doszło do odejścia z linii obrony. Ewentualne odejśćie Koundé oznaczałoby przesunięcie Erica na jego pozycję.
Okienko transferowe jest wciąż długie, a Barça wie, że każda znacząca sprzedaż mogłaby całkowicie zmienić ich plany. Możliwość pozyskania środkowego obrońcy pozostaje bardzo żywa w biurach na Camp Nou.







