Letnie okno transferowe jest otwarte dopiero od dwóch tygodni, ale Barça maksymalnie wykorzystuje ten czas, aby wzmocnić swój atak. Czekając na przybycie Juliana Álvareza, ich najbardziej pożądanego celu, po zakończeniu Mistrzostw Świata, kataloński klub zapewnił sobie transfer Anthony'ego Gordona jeszcze przed rozpoczęciem turnieju w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. W piątek Blaugrana miała osiągnąć też ustne porozumienie z Borussią Dortmund w sprawie transferu Karima Adeyemiego.
Wspólny mianownik profili, którymi Flick będzie dysponował w przyszłym sezonie, oprócz tych, które już ma w kadrze, jest jasny: wszechstronność, mobilność, pressing, nieprzewidywalność i gole. Trener Barçy chce zbudować atak zdolny zaskoczyć obronę przeciwnika w każdym meczu. Podobnie jest w PSG Luisa Enrique, gdzie jego ofensywne trio wywiera brutalny pierwszy nacisk, utrudniając przeciwnikowi rozgrywanie akcji od tyłu. Do tego trzeba dodać szybkość i wymianę pozycji jego ofensywnych zawodników, gdy próbują zaatakować bramkę przeciwnika.
Zarówno Gordon, jak i Adeyemi mogą grać na każdej z trzech pozycji ofensywnych, co oznacza, że mogą zamieniać się rolami w trakcie meczu. To samo dotyczy Raphinhi, Ferrana Torresa (którego jest bliski odejścia do PSG), Lamine Yamala, a także Juliána Álvareza, którego transfer do Barcelony jest wciąż niepewny. Argentyńczyk nie jest typową "9" jak Lewandowski. Wręcz przeciwnie. Flick chciał piłkarza takiego jak Julián, zdolnego do poruszania się w centrum, łączenia się z kolegami z drużyny i wychodzenia na skrzydła. Podczas gdy niemiecki trener czeka na spełnienie swojej prośby, zapewnił sobie już Gordona i Adeyemiego, dwóch piłkarzy, którzy poświęcą się jego sprawie w dążeniu do ostatecznego celu: Ligi Mistrzów.







