W samym centrum Dallas – miasta, w którym trzy lata temu dowiedział się, że Dembélé zamierza przejść do Paris Saint-Germain – Joan Laporta, prezydent Barçy, wysłał jednoznaczny sygnał do Atlético Madryt w sprawie Juliána Álvareza. Szef Barçy podtrzymuje, tak jak powiedział w dniu objęcia stanowiska, że oferta klubu dotycząca tego napastnika ma termin ważności. „Tak, powiedziałem to (że nie była bezterminowa). Oczywiście nie będziemy tańczyć tak, jak nam ktoś zagra. To my będziemy wyznaczać tempo. Ta oferta nie jest bezterminowa i w odpowiednim momencie poinformujemy, do kiedy będzie obowiązywać. Złożyliśmy tę ofertę z zamiarem pozyskania zawodnika, który podoba się trenerowi i dyrekcji sportowej. Oferta opiewa na bardzo znaczną kwotę, ale nie będzie nieograniczona. Podczas ostatniej rozmowy z Miguelem Ángelem Gilem Marínem wyraziłem się bardzo jasno. Początkowo pojawiło się nieporozumienie dotyczące złożonej przez nas oferty. Wyjaśniłem to i od tamtej pory nie poczyniliśmy żadnych dalszych postępów”.
Laporta, który zapewnił, że przybywa do Dallas „aby wspierać reprezentację Hiszpanii”, potwierdził transfer Karima Adeyemiego: „Jesteśmy nim bardzo podekscytowani. Jest groźny, szybki, a Deco znakomicie przeprowadził tę operację. Informacja pojawiła się w odpowiednim momencie i jesteśmy zadowoleni”. Potwierdził również, że Raphinha pozostanie w Barcelonie: „Tak, tak, tak (na pytanie, czy zostanie). Nie mamy żadnego interesu w tym, by przestał grać w Barcelonie. To filar drużyny. Dzięki pozyskaniu Gordona i Adeyemiego wzmacniamy atak, ale to nie oznacza, że zamierzamy się z nim rozstać. Szkoda tylko, że w zeszłym sezonie nie był w szczytowej formie w decydujących momentach ligi i Ligi Mistrzów”.
Najnowszym gorącym tematem na rynku transferowym Barçy jest Ferran Torres: „Słyszałem i czytałem różne rzeczy. Nie mamy żadnych informacji na ten temat. Jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Za każdym razem, gdy wychodzi na boisko, stwarza zagrożenie. Mamy świetnych piłkarzy”.







