Barça z niecierpliwością czeka na wieści o Frenkiem de Jongu. Holenderski pomocnik wrócił z Mistrzostw Świata z poważną kontuzją kolana. Czeka na dalsze badania lekarskie i choć ostateczna diagnoza wciąż nie została postawiona, klub jest niezwykle zaniepokojony. Wstępne prognozy sugerowały, że może pauzować przez kilka miesięcy. Kataloński klub czeka na odpowiedni moment, aby wydać oficjalne oświadczenie.
Prawdopodobna nieobecność de Jonga zmusza Hansiego Flicka do znalezienia tymczasowego zastępstwa, albo na rynku transferowym, albo spośród zawodników La Masii, których powołał na okres przedsezonowy. Niemiecki trener zawsze twierdził, że najlepiej jest rozejrzeć się w klubie, zanim poniesie się jakiekolwiek wydatki. W tej sytuacji odejście Casadó może zostać wstrzymane. Nikt nie jest lepiej przygotowany do obsadzenia pozycji, którą, choć nie jest jego, doskonale zna.
Jeśli to nie potrwa zbyt długo, tymczasowym zastępcą może zostać jeden z młodych zawodników La Masii, którzy obecnie uczestniczą w treningach przedsezonowych. Flick przeprowadzi casting, choć nie wszyscy z nich posiadają odpowiednie cechy. Jednym z nich jest Tommy Marqués, którego już dobrze zna. Może grać zarówno jako ofensywny, jak i środkowy pomocnik.
Jest też Orian Goren. Władze Barcelony uważają, że ma on potencjał, aby ostatecznie trafić do pierwszego zespołu. Izraelczyk to bardzo klasowy ofensywny pomocnik. Ci, którzy znają go najlepiej, porównują jego profil do Pedriego.
Ibrahim Diarra, który mógł wziąć udział w zeszłorocznych przygotowaniach, ale uniemożliwiła mu to kontuzja, to również szybki i utalentowany ofensywny pomocnik. Są też kuzyni Guille i Toni. Guille ma doświadczenie w pierwszej drużynie. To silny fizycznie ofensywny pomocnik. Toni ma inny profil, choć gra na bardziej wysuniętych pozycjach. Ma talent, aby zaadaptować się do nowej roli.
Jest też Brian Fariñas, który był bliski podpisania kontraktu z Gironą, ale kontuzja de Jonga wszystko wstrzymała. Flick uważa, że zasługuje na szansę udowodnienia swojej wartości, zanim zatwierdzi jego odejście i chce osobiście ocenić go w ciągu pierwszych kilku tygodni pracy.







