Jednym z głównych celów FC Barcelony w obecnym okienku transferowym jest zapewnienie sobie dalszej obecności Joao Cancelo. Portugalski obrońca zaimponował Hansiemu Flickowi podczas swojego drugiego wypożyczenia do katalońskiego klubu dwoma golami i trzema asystami w 23 meczach, głównie na lewej obronie. Niemiecki trener i Deco, planując skład na sezon 2026/27, uzgodnili, że spróbują pozyskać go tego lata.
Cancelo od samego początku jasno dawał do zrozumienia, że chce pozostać na Camp Nou mimo kontraktu z Al-Hilal do 30 czerwca 2027 roku. Negocjacje między klubami rozpoczęły się po zakończeniu sezonu klubowego: mimo że Simone Inzaghi nie liczył na niego, saudyjski klub nie chce oddawać zawodnika, za którego dwa lata temu zapłacił około 25 milionów euro.
Tak jak Barça szybko pozyskała Anthony'ego Gordona i Karima Adeyemiego, dyrekcja sportowa klubu doskonale zdają sobie sprawę, że takie transakcje jak te dotyczące Juliána Álvareza i Cancelo wymagają cierpliwości i rozważnego podejścia. Z biur Ciutat Esportiva Joana Gampera płynie optymizm co do potencjalnego przybycia portugalskiego piłkarza, ale także konieczność właściwego rozegrania kart we właściwym momencie.
W związku z tym portal 365scores twierdzi, że Al-Hilal nie wycofa się łatwo z negocjacji. Portal, powołując się na źródła w saudyjskim klubie, podaje, że Inzaghi spodziewa się, że Cancelo dołączy do jego drużyny po powrocie z wakacji po Mistrzostwach Świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Warto pamiętać, że Portugalia odpadła z najbardziej prestiżowych rozgrywek piłkarskich na świecie 6 czerwca, w 1/8 finału po przegranej z Hiszpanią.
Joao nie miał nawet dwóch tygodni odpoczynku, więc będzie potrzebował co najmniej kolejnego tygodnia na regenerację. Chociaż jego powrót do obiektów Al-Hilal mógłby pomóc rozwiązać sytuację, saudyjski klub twierdzi, że nie otrzymał jeszcze formalnej oferty od Barcelony ani żadnego innego klubu i że w związku z tym nic się nie zmieniło.
Barça ma nadzieję pozyskać Cancelo na stałe za mniej niż 10 milionów euro. Wiek zawodnika, jego słabe relacje z Inzaghim oraz fakt, że wchodzi w ostatni rok kontraktu frają na korzyść Barcelony, ale nadchodzące tygodnie nadal będą kluczowe dla rozwiązania sytuacji i sfinalizowania jednego z transferów żądanych przez Flicka.







