Joao Cancelo ponownie został piłkarzem Barcelony. Tym razem w końcu podpisał stały kontrakt na trzy sezony. 32-letni portugalski obrońca dołączył do klubu na zasadzie wolnego transferu po odejściu z saudyjskiego Al-Hilal, gdzie miał umowę do 2027 roku. Jest piątym transferem po Anthonym Gordonie, Karimie Adeyemim, Jesse Bisiwu i Rodrim Hernándezie.
Wszechstronny obrońca, który zaimponował Hansi Flickowi w drugiej połowie poprzedniego sezonu na lewej obronie, zobowiązał się do gry w Barcelonie do 2029 roku. Przed prezentacją dla mediów podpisał kontrakt w biurze przydenta Joana Laporty w towarzystwie swojego agenta, Jorge Mendesa. Obecni byli również wiceprezydent ds. sportu Rafa Yuste, dyrektor sportowy Deco, koordynator ds. piłki Bojan Krkić, a także Alejandro Echevarría.
W środę nie mógł wejść na boisko Spotify Camp Nou na oficjalną prezentację składu przed meczem o Puchar Gampera z egipskim Al-Ahly, ponieważ pewne formalności biurokratyczne, które już zostały dopełnione, pozostawały nierozstrzygnięte. Po potwierdzeniu swojego oddania barwom Barcelony, chciał wyjść na boisko w koszulce z numerem "2", którą nosił już w tunelu, ale polecono mu się nie pojawiać, ponieważ jego transfer nie został jeszcze sfinalizowany. Kibice Barcelony powitają go z entuzjazmem przy innej okazji.
Cancelo przybył do stolicy Katalonii w poniedziałek, kilka godzin przed Rodrim Hernándezem, który podpisał kontrakt do 2030 roku i został zaprezentowany we wtorek. Obrońca myślał jedynie o powrocie do Barcelony, klubu, w którym po raz pierwszy wystąpił w sezonie 2023/24 pod wodzą Xaviego Hernándeza jako trenera na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru City. Pod koniec tamtego sezonu podpisał kontrakt z Al-Hilal za 25 milionów euro. Barça chciała go wypożyczyć na kolejny rok, ale City odmówiło.
Cancelo zawsze chciał wrócić do Barcelony i zrobił to w styczniu; rozegrał 23 mecze w La Lidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla, stając się podstawowym lewym obrońcą. Po tym, jak zagrał jako prawy obrońca we wszystkich pięciu meczach na Mistrzostwach Świata, gdzie Portugalia odpadła w 1/8 finału (1:0) z Hiszpanią, rozpoczął samodzielne treningi i na początku miesiąca dołączył do Al-Hilal, ale jego pragnieniem był powrót do Barcelony. Simone Inzaghi również na niego nie liczył.
Cancelo będzie nosił koszulkę z numerem "2", tym samym, który nosił, gdy w pierwszej połowie tego roku, po nierównym pierwszym sezonie, zdobył serca kibiców Barcelony. Ponadto ponownie spotka się z Rodrim, z którym spędził trzy i pół roku w Manchesterze City, zanim w styczniu 2023 roku został wypożyczony na pół sezonu do Bayernu Monachium.








