Ponieważ transfer Juliána Álvareza wciąż nie został rozstrzygnięty z Barceloną łączeni są kolejni napastnicy. W Portugalii pojawiły się doniesienia, że po czterech golach zdobytych przeciwko St. Gallen w eliminacjach Ligi Europy, kataloński klub podtrzymuje zainteresowanie greckim napastnikiem Wangelisem Pawlidisem, piłkarzem Benfiki z kontraktem do 2029 roku.
Według Record, zainteresowanie Barcelony istnieje od jakiegoś czasu, a jego występy w europejskich pucharach tylko podsyciły oczekiwania. Źródła, z którymi konsultowało się MD, wyjaśniają również, że podoba się sztabowi szkoleniowemu, ale nie ma konkretnych planów jego pozyskania. Po prostu monitorują jego sytuację.
Trener Benfiki, Marco Silva, wyjaśnił po meczu na Estádio da Luz: „(Benfica) nie jest klubem ani drużyną jednego czy dwóch zawodników, ale naturalnie są w niej kluczowi zawodnicy. Są zawodnicy, których nie chcemy stracić pod żadnym pozorem”, zaczął. „Pawlidis był już postrzegany jako bardzo ważny zawodnik w sezonach, które spędził w Benfice, i jest bardzo ważny dla mnie i dla nas. Nie tylko ze względu na ten mecz. Bycie napastnikiem, który strzela gole, posiadanie umiejętności, aby to zrobić, jest bardzo ważne, ale Pavlidis to o wiele więcej”, dodał, kończąc: „Cieszę się z powodu Pawlidisa i w ogóle się nie martwię”.
Benfica zakończyła perfekcyjny wieczór na Estádio da Luz, rozgromiła szwajcarski St. Gallen 5:0 i zapewniła sobie miejsce w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Europy dzięki przekonującemu zwycięstwu 6:2 w dwumeczu, w dużej mierze dzięki czterem bramkom Pawlidisa.
Starcie, który był trudne po porażce 1:2 w pierwszym meczu w Szwajcarii, przerodziło się w absolutny majstersztyk greckiego napastnika.







