Przyszłość Marca Casadó pozostaje nierozstrzygnięta. Al-Hilal podjęło już inicjatywę i złożyło FC Barcelonie ofertę za pomocnika, którą kataloński klub odrzucił w lipcu. Od tego czasu negocjacje między dwoma klubami utknęły w martwym punkcie.
Głównym punktem spornym jest wycena zawodnika. Barça żąda ponad 30 milionów euro, a nawet dąży do blisko 40 milionów euro, kwoty, na którą saudyjski klub nie jest obecnie gotowy.
Na płaszczyźnie osobistej rozmowy z Casadó przebiegają pomyślnie, a między zawodnikiem a Al-Hilal panuje dobra relacja. Ostateczne porozumienie zależy jednak od osiągnięcia kompromisu przez oba kluby.
Tymczasem pomocnik wzbudza również zainteresowanie kilku europejskich lig, co wychowanek z zadowoleniem przyjmuje. Zespoły z Serie A, Bundesligi i Premier League uważnie obserwują jego sytuację, choć jak dotąd nie wpłynęły żadne formalne oferty. Aktualnie najsilniejszą ofertą pozostaje ta od Al-Hilal, chociaż różnice ekonomiczne z Barceloną uniemożliwiają realizację operacji.










