Lautaro Martínez pojawił się kilka dni temu w informacjach podanych przez El Desmarque jako jedno z nazwisk łączonych z FC Barceloną jako alternatywa dla Juliána Álvareza.
Jednak w swoim najnowszym komunikacie na temat rynku transferowego Fabrizio Romano stwierdził, że Inter Mediolan nie ma wiedzy o żadnym ruchu katalońskiego klubu, który z kolei zaprzeczył jakimkolwiek kontaktom z przedstawicielami argentyńskiego napastnika.
Według źródeł bliskich dyrekcji sportowej Barcelony, Deco utrzymuje, że Julián jest jego priorytetem w kwestii wzmocnienia pozycji środkowego napastnika i nadal koncentruje swoje wysiłki na próbie sfinalizowania umowy z Atlético Madryt. Na Camp Nou jasno dają do zrozumienia, że chcą wyczerpać wszystkie opcje, aby sprowadzić go z Metropolitano, więc dopóki sytuacja z Juliánem pozostaje otwarta, wszelki plan B zostaje odłożony na później.
Nazwisko Lautaro nie jest nowością w spekulacjach na temat transferu do Barcelony, ponieważ napastnik Interu Mediolan zawsze był wysoko ceniony w stolicy Katalonii za swoje atuty i umiejętność bycia punktem odniesienia w ataku, współpracę z kolegami z drużyny i wkład w pressing. Jego profil częściowo odpowiada potrzebom Hansiego Flicka, zwłaszcza biorąc pod uwagę odejścia Roberta Lewandowskiego i Ferrana Torresa, ale Romano upiera się, że „nie się nie dzieje” w przypadku Argentyńczyka.
Inter uważa Lautaro za zawodnika nietykalnego i mając to na uwadze napastnik niedawno przedłużył kontrakt z włoskim klubem do czerwca 2029 roku. Argentyńczyk zarabia około 9 milionów euro netto za sezon, a jego ostatnia umowa nie zawierała klauzuli odstępnego, chociaż jego odejście wyceniono na ponad 100 milionów euro.
Status kapitana dodatkowo podkreśla jego znaczenie w projekcie sportowym i chęć Włochów do utrzymania go w składzie. Jego statystyki wyjaśniają również, dlaczego Milan nawet nie rozważa jego odejścia. Lautaro zakończył sezon 2025/26 z 17 golami i sześcioma asystami w 30 meczach Serie A. W Lidze Mistrzów rozegrał osiem meczów i strzelił cztery gole, a kolejnego dorzucił w Pucharze Włoch.
Argentyńczyk przybywa również po udanym mundialu z Argentyną, gdzie strzelił gole w ćwierćfinałach i półfinałach, co sprawiło, że jego wartość jest bardzo wysoka. Dlatego też każda próba pozyskania go przez Barcelonę musiałaby zmierzyć się z bardzo złożonym scenariuszem, który na dziś wydaje się nie do pokonania, choć w piłce nożnej wszystko może zmienić się w ciągu kilku godzin.









