Eric Garcia wzbudził niepokój w FC Barcelonie po tym, jak poprosił o zmianę podczas meczu z Valencią. W walce o piłkę przy rzucie rożnym obrońca otrzymał przypadkowe uderzenie w twarz od Rodriego i szybko zorientował się, że coś jest nie tak. Poprosił o pomoc medyczną i opuścił boisko na stadionie Mestalla z krwią płynącą z nosa i poważną miną.
W Barcelonie przez chwilę istniała obawa, że stracą Erica, który w zeszłym sezonie doznał podobnego urazu w meczu z Brugią. Jednak piłkarz z Martorell bez widocznych problemów wziął udział w poniedziałkowym treningu przygotowującym do meczu z Feyenoordem, co jest pozytywnym sygnałem i pozwala sądzić, że będzie mógł jak najszybciej być do dyspozycji Flicka. Eric nie będzie mógł zagrać w Lidze Mistrzów z powodu zawieszenia, ale jeśli nie pojawią się żadne inne komplikacje, będzie gotowy do zmierzenia się z Levante w La Lidze w najbliższą niedzielę, 13 września.
Eric Garcia jest kluczowym graczem dla Hansiego Flicka, dlatego trener z pewnością odetchnął z ulgą, widząc, że obrońca mógł trenować wraz z resztą kolegów z drużyny. Zawodnik będzie musiał nosić maskę ochronną, z której korzystał już w poprzednim sezonie, aby chronić twarz i uniknąć poważniejszych kontuzji.











