Gavi nie miał szczęścia na początku tego sezonu. Piłkarz skrócił urlop, aby wrócić do formy zaraz po zdobyciu tytułu mistrza świata, a jego przygotowania przebiegały tak idealnie, że Hansi Flick wystawił go w pierwszym składzie w pierwszym meczu ligowym w Elche.
Jednak zawodnik z Los Palacios otrzymał mocny cios w prawą nogę – tę samą, w której wcześniej doznał kontuzji kolana – i musiał opuścić dwa mecze: z Athletikiem i Rayo Vallecano. W tych dwóch spotkaniach Rodri wszedł z ławki rezerwowych i zaczął nabierać rytmu meczowego.
Obecność Rodriego, wraz z Pedrim, w środku pola pozostawiła niewiele miejsca dla Gaviego, który będzie musiał walczyć o miejsce w rotacji, a jego najlepszym sprzymierzeńcem jest wysiłek, z jakim angażuje się na każdym treningu.
Hansi Flick dał mu zaledwie siedem minut w meczu z Feyenoordem, podczas gdy mecze z Valencią i Levante oglądał z ławki rezerwowych.
Rodri rozegrał już pełne 90 minut w meczu z Levante, a Flick wybiera Marca Bernala, gdy musi dać odpocząć Pedriemu. Jednak wzorowa postawa Gaviego, który zawsze pomaga kolegom z drużyny i daje z siebie wszystko na treningach, cieszy Hansiego Flicka, który wkrótce znów da mu szansę na grę.
Sezon jest długi, a Gavi odegra ważną rolę jako jeden z najbardziej utalentowanych i energicznych graczy w drużynie. Flick darzy szczególnym uznaniem zawodnika, który nigdy go nie zawiódł. Kiedy trener sięgał po niego, Gavi spisywał się znakomicie.
W ostatnim czasie Gavi grał bliżej strefy kreowania, ale może również występować na bardziej wysuniętych pozycjach. Jego wszechstronność pozwala mu dostosować się do różnych ról. Doskonale radzi sobie również na pozycji ofensywnego pomocnika, wykorzystując swoją szybkość, lub na lewym skrzydle.
Andaluzyjczyk ma wiele atutów, choć pojawienie się dodatkowej konkurencji w postaci Rodriego na razie ma na niego negatywny wpływ. Gavi nie podda się jednak i będzie dawał z siebie wszystko.









