Współpraca między Barçą a marką Kobe Bryanta przyniosła w ostatnich dwóch sezonach specjalne koszulki, które odniosły wielki sukces sprzedażowy. Zarówno zeszłoroczna, jak i tegoroczna wyróżniają się oryginalnym i rzucającym się w oczy projektem, w kolorach, które szybko przyciągają uwagę. Piękny hołd dla koszykarza, zmarłego ponad siedem lat temu, który zawsze okazywał podziw dla klubu Blaugrana.
Umowa wkrótce jednak wygasa, bo obowiązuje już tylko przez jeden kolejny sezon. To znaczy, że w przyszłym roku również zostanie zaprezentowany nowy komplet strojów, co do którego oczekuje się, że będzie miał kolejny osobliwy kolor, choć wielu szczegółów jeszcze nie ujawniono. Wyciekło natomiast, że bardzo prawdopodobnie będzie to ostatni zestaw, bo nie ma sygnałów, żeby toczyły się rozmowy o rozszerzeniu podpisanego porozumienia.
Joan Laporta i Deco uzgodnili z Kobe Steath umowę na trzy lata, czyli wygasającą w 2028 roku. Z „Memorabilii" potwierdzono, że nikt nie skontaktował się w sprawie przedłużenia tego zobowiązania, co kończy współpracę, która była sukcesem. Powody nie są jeszcze znane, choć możliwe, że amerykańska marka zdecyduje się związać z innym zespołem w Europie. Zaczęto zresztą spekulować o kilku kandydatach.
Na przykład Paris Saint-Germain, który mógłby wykorzystać zakończenie tej umowy na wyłączność z Barçą, żeby rozpocząć interes z firmą Kobe Bryanta. Nie byłby to pierwszy raz, kiedy francuski zespół ogłasza współpracę z koszykarzem — trzeba bowiem pamiętać, że kilka lat temu zrobił to z Michaelem Jordanem, prezentując serię strojów, które również odniosły duży sukces w sprzedaży.
Inną opcją, która wyciekła, jest sponsorowanie któregoś z zespołów Premier League, z Manchesterem United jako głównym faworytem. Więcej pikanterii miałaby możliwość współpracy z Liverpoolem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że LeBron James, jeden z wielkich rywali Bryanta w jego karierze, jest jednym z inwestorów tego klubu.












