Pokaz mocy w tureckim piekle
FC Barcelona wygrała 1-4 na wyjeździe z Galatasaray w meczu drugiej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów.
Hansi Flick wystawił: Joana Garcię, Erica Garcię, Pau Cubarsíego, Gerarda Martína, Joao Cancelo, Rodriego Hernándeza, Pedriego Gonzáleza, Lamine Yamala, Fermína Lópeza, Anthony'ego Gordona oraz Daniego Olmo. W pierwszych minutach Joan Garcia musiał wyjść z bramki, aby powstrzymać Osimhena. Chwilę wcześniej dobrą okazję miał Dani Olmo, ale akcja nie była ważna z powodu wcześniejszego spalonego Lamine Yamala. Do dośrodkowania Gordona nie doszedł Eric, a po chwili sam Anglik miał szansę po podaniu Pedriego, ale jego strzał obronił bramkarz. Barcelona kontrolowała piłkę, a gospodarze bronili się i szukali szybkich akcji. Po dośrodkowaniu Lamine Yamala niecelnie głową uderzał Olmo, a przy strzale Cancelo dobrze zachował się bramkarz. Po niecałych 30 minutach Galatasaray wyszło na prowadzenie: Lewo urwał się Ericowi, wycofał piłkę, a Batrakow oddał strzał. Gospodarze szybko zdobyli drugą bramkę po rzucie rożnym, ale sędzia odgwizdał spalonego. Przed końcem pierwszej części Olmo powalczył i odzyskał piłkę, podał do Cancelo, a ten zdobył wyrównującego gola. Barcelona chciała pójść za ciosem, ale dwa strzał Gordona obronił Cakir, który w doliczonym czasie zatrzymał też uderzenie Olmo.
W drugiej połowie Barcelona wyszła takim samym składem. Bardzo szybko okazję po dośrodkowaniu Lamine Yamala miał Gordon, ale uderzył mocno i niecelnie. Zaraz potem Lamine znów dośrodkowywał, a Fermin strzałem głową dał swojej drużynie prowadzenie. Numer "10" asystował też przy trafieniu Gordona. Lamine dośrodkował tuż przy linii końcowej, a Gordon Anglik zmieścił piłkę między bramkarzem a słupkiem. Trochę ponad pół godziny przed końcem za Olmo i Gordona weszli Gabriel Jesus oraz Adeyemi. Barcelona dominowała i wysoko naciskała na rywali. Po dośrodkowaniu Lamine Yamala źle piłkę przyjął Gabriel Jesus, ale trafiła ona do Adeyemiego, który posłał strzał na dalszy słupek i podwyższył wynik. Pedriego i Erica zastąpili Marc Bernal oraz Kounde. Dobre wyjście z bramki zaliczył Joan Garcia, aby zatrzymać Osimhena. Na ostatnie minuty Flick wpuścił jeszcze Gaviego za Fermina. Po podaniu Lamine Yamala strzał oddał jeszcze Gabriel Jesus, ale górą był Cakir.
Po małych problemach Barcelona wraca z Turcji z trzema punktami. Zespołowi brakowało skuteczności w pierwszej połowie, a na dodatek Galatasaray wyszło na prowadzenie, ale w drugiej części podopieczni Flicka nie dali szans rywalom i szybko zdobyli kolejne bramki. Następny mecz Barcelona rozegra w sobotę o 18:30 na wyjeździe przeciwko Betisowi.
Galatasaray SK - FC Barcelona 1-4
28' - 1-0 - Aleksiej Batrakow (a. R. Leao)
43' - 1-1 - Joao Cancelo (a. D. Olmo)
50' - 1-2 - Fermin López (a. Lamine Yamal)
53' - 1-3 - Anthony Gordon (a. Lamine Yamal)
65' - 1-4 - Karim Adeyemi (a. Gabriel Jesus)










