Trener Barcelony Hansi Fick pojawił się na konferencji prasowej przed meczem PSG-Barça na Parc des Princes.
Co sądzi Pan o Luisie Enrique?
To oczywiście jeden z najlepszych trenerów na świecie. Podoba mi się dynamika jego zespołu, jego intensywność. Grają elastycznie, zawodnicy zmieniają pozycje. Dzięki niemu PSG się rozwinęło i poprawiło. To imponujący zespół.
Czego oczekuje Pan od wtorkowego meczu? Czy to finał przed finałem?
To dla nas dobry test. Chciałbym, żeby moja drużyna była odważna, grała z pewnością siebie i trzymała się razem. Gramy z jedną z najlepszych drużyn, mistrzami ostatnich dwóch lat, i to okazja, żeby pokazać, na jakim jesteśmy poziomie. Po tym meczu będziemy wiedzieć kilka rzeczy.
Czy Gerard Martín jest w pełni gotów?
Mamy opcje. Frenkie może tam zagrać, a powołaliśmy Alexa Camposa. Ale jestem dobrej myśli i trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. To nie jest dla nas najlepszy moment, ale musimy to zaakceptować. Mamy nadzieję, że Jules wkrótce będzie z nami.
Czy Raphinha jest gotowy do gry?
Tak.
Pamięta Pan mecz z zeszłego sezonu, tę porażkę 1:2? Czy jest inaczej?
To był dla nas trudny sezon. W tym roku jesteśmy bardzo pewni siebie z piłką, stwarzamy sytuacje. Zobaczymy, co się stanie. Jesteśmy gotowi. Myślę, że moi zawodnicy są zadowoleni z meczu z PSG i dokładnie wiemy, jak chcemy grać i to pokazać.
Czy ważniejszy jest El Clásico, czy jutrzejszy mecz?
Jutrzejszy mecz.
Widział Pan akcję Gülera?
To nie jest pytanie do mnie; musisz zapytać kogoś innego. Widziałem, ale nie chcę odpowiadać.
Celuje Pan w setne zwycięstwo jako trener Barcelony. Które z nich było najbardziej wyjątkowe?
Kiedy zaczynaliśmy, wiedzieliśmy, że rozpoczynamy wspaniałą podróż i doceniam miłość kibiców. Ale to wynik tego, co pokazaliśmy na boisku. Kiedy wygrywasz, wszyscy są szczęśliwi. Muszę to powiedzieć. To, co robią zawodnicy w ciągu ostatnich kilku tygodni, jest niesamowite. Są zawodnicy, którzy zaczęli późno po Mistrzostwach Świata i to, jak trenują, jak ze sobą współpracują, jest niesamowite. To wspaniałe, co mamy. Atmosfera, jakość treningów. Widzę to, czuję i to mnie cieszy.
W ostatnich siedmiu meczach tylko raz udało wam się zachować czyste kont – przeciwko Getafe. Czy martwi się Pan tym przed tymi meczami?
To ryzyko, jakie podejmuje się grając z wysoko ustawioną linią obrony. Chodzi o to, co robimy, gdy tracimy piłkę i biegniemy za nią. Odległość między liniami, jak naciskamy…
Jak ważne jest posiadanie piłki w ten wtorek?
To będzie serce meczu. Kluczem jest unikanie błędów i łatwych strat, które pozwalają na kontrataki, ale musimy być odważni.









