• 35

Bartomeu i Mestre

Części samochodowe online – iParts.pl

Konferencję prasową Bartomeu można podsumować tytułem: "Nie zrobiliśmy niczego złego". Historia się powtarza, podobnie było w końcu przy sprawie Neymara, przy godzinach meczów, przy Grada d'Animacio, przy Boixos Nois, przy kupnie stopera, przy Abidalu, Guardioli, Cruyffie, przy pozwie przeciwko Laporcie, przy strachu przed Florentino... Zero autokrytyki. Wszystko to spowodowała "czarna ręka" nękająca Barcelonę przy wielu różnych okazjach. Źródła klubowe mówią, że gdy poznamy nazwiska oskarżonych, z wrażenia opadnie nam szczęka. Cóż, przynajmniej zostaliśmy poinformowani, bo mamy wrażenie, że zachowanie zarządu jest zupełnie dziecinne i niezrozumiałe. Niech to, co przyniosło nas w to miejsce, a mianowicie sankcje FIFA, pomoże czytelnikowi w zrozumieniu bałaganu panującego w klubie. Spróbujmy pokazać sytuację w taki sposób, aby umożliwić zrozumienie tego, dlaczego Bartomeu wczoraj bez przerwy odbijał piłeczkę...

 

Gdy 5 lutego 2013 roku FIFA po raz pierwszy wysłała zapytanie ws. Koreańczyka Lee, Bartomeu był wiceprezydentem klubu ds. sportowych za rządów Sandro Rosella. Tradycyjne już trzymanie wszystkiego w tajemnicy, wprowadzone przez byłego prezydenta i wspierane przez obecnego, sprawia, że żaden z członków zarządu nie ma pojęcia o sytuacji. Cóż - tak samo jak w sprawie Neymara. Departament prawny powinien był zostać poinformowany o całej sytuacji i powinien był przygotować odpowiednią odpowiedź na skargę FIFA. I, co oczywiste, nie został poinformowany, więc nie mógł też przygotować odpowiedzi. Dyrektorzy są świadomi tego, że złamano prawo, ale nie mogą przygotować informacji na temat każdego piłkarza, odnośnie którego doniesień żąda FIFA, ponieważ nie mogli udokumentować, więc i klub nie mógł się wybronić, co doprowadziło do wprowadzenia sankcji. O tym również żaden z członków zarządu się nie dowiaduje. Nikt nie zajmował się sprawą na poważnie aż do środy, gdy afera wypłynęła na światło dzienne. W międzyczasie Bartomeu zdążył zostać prezydentem klubu.

 

Wczoraj Bartomeu bezpośrednio oskarżył Katalońską Federację Piłkarską (FCF) o dostarczanie licencji piłkarzom, którzy nigdy nie powinni byli ich otrzymać. Oczywiście, ci odpowiedzialni za ten proceder powinni wystąpić! Prawo jest prawem, ale jeśli spojrzymy w innym kierunku... W okresie, o którym mówimy, reprezentantem klubu w Katalońskiej Federacji Piłkarskiej był ówczesny dyrektor ds. futbolu młodzieżowego, Jordi Mestre, który obecnie jest wiceprezydentem klubu ds. sportowych. Mestre doskonale wiedział o istnieniu przepisu, który był łamany przez Barçę, bo wielokrotnie naciskał na sekretarza generalnego FCF, Alberto Bazę, w sprawie przyznania licencji piłkarzom, którzy nie mieli pełni dokumentów wymaganych przez FIFA. A, jak wszyscy wiemy, Barcelona ma wielką siłę... Tymczasem prezydent FCF, Andreu Subies, siedzi cicho jak mysz pod miotłą. Czeka na rozkazy. Z jednej strony działa z ramienia RFEF, od której jest zależny i z którą prowadzi interesy, a z drugiej strony z Barçą, która posadziła go na prezydenckim stołku i z którą zawsze był powiązany. Jordi Mestre nie skalkulował ryzyka, nie poinformował zarządu o ewentualnych karach i nawet nie postarał się dowiedzieć tego, jaka kara grozi Barcelonie.

 

Jordi Mestre i Josep Maria Bartomeu mieli w swoim mieszkaniu bombę i nawet nie spróbowali jej rozbroić. Skończyło się tak jak się skończyć musiało - bomba wybuchła. Dzisiaj obaj są odpowiedzialni za projekt sportowy klubu, za odnowienie zespołu, za transfery w obie strony, które będą fundamentami przyszłych sukcesów Barçy. Socios ocenią, czy po tym co zobaczyli, uważają, że ta dwójka jest w stanie dobrze poprowadzić ten proces.

 

W międzyczasie Toni Freixa, z ramienia klubu, sprawę obrony klubu w FIFA i Trybunale Arbitrażowym powierzył bardzo szanowanym prawnikom José Juana Pintó Sali i Juanowi de Dios Crespo. W tym momencie wszyscy w zarządzie przygotowują się do jutrzejszego referendum i - co oczywiste - odbijają piłeczkę. I używają La Masii jako wymówki - nie będzie ona nadal wzorem bez niepełnoletnich, szesnatoletnich obcokrajowców? Cóż za brak szacunku do ludzi, którzy tam pracują! Wszędzie spiski. I nic się nie dzieje. Tak będzie aż do 2016 roku. Bez komentarza.

04.04.2014 22:25, autor: Mashi, źródło: EL9

Powiązane newsy

Mecze


FC Barcelona

RCD Espanyol
4 : 1
La Liga
Spotify Camp Nou - 18:30 11-04-2026

Atlético Madryt

FC Barcelona
1 : 2
Champions League
Metropolitano - 21:00 14-04-2026

FC Barcelona

Celta Vigo
1 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:30 22-04-2026

Getafe CF

FC Barcelona
0 : 2
La Liga
Coliseum Alfonso Pérez - 16:15 25-04-2026

Osasuna

FC Barcelona
1 : 2
La Liga
El Sadar - 21:00 02-05-2026

FC Barcelona

Real Madryt
2 : 0
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:00 10-05-2026

Alavés

FC Barcelona
1 : 0
La Liga
Mendizorrotza Stadium - 21:30 13-05-2026

FC Barcelona

Real Betis
- : -
La Liga
Spotify Camp Nou - 21:15 17-05-2026

Tabela La Liga

Drużyna M W R P BZ BS Pkt
1 Barcelona 36 30 1 5 91 32 91
2 Real Madrid 36 25 5 6 72 33 80
3 Villarreal 36 21 6 9 67 43 69
4 Atlético de Madrid 36 20 6 10 60 39 66
5 Real Betis 36 14 15 7 56 44 57
6 Celta de Vigo 36 13 11 12 51 47 50
7 Getafe 36 14 6 16 31 37 48
8 Real Sociedad 36 11 12 13 55 56 45
9 Athletic Club 36 13 5 18 40 53 44
10 Rayo Vallecano 36 10 14 12 37 43 44
11 Valencia 36 11 10 15 39 51 43
12 Sevilla 36 12 7 17 46 58 43
13 Osasuna 36 11 9 16 43 47 42
14 Espanyol 36 11 9 16 40 53 42
15 Girona 36 9 13 14 38 53 40
16 Alavés 36 10 10 16 42 54 40
17 Elche 36 9 12 15 47 56 39
18 Mallorca 36 10 9 17 44 55 39
19 Levante 36 10 9 17 44 59 39
20 Real Oviedo 36 6 11 19 26 56 29

Ostatnie komentarze

Części samochodowe online – iParts.pl