- Douglas jest częścią składu i to ja zadecyduję, czy i kiedy będzie grać - powiedział Luis Enrique na wtorkowej konferencji prasowej zapytany o zaledwie sześć występów Brazylijczyka w trakcie 420 dni spędzonych w Barcelonie. Szkoleniowiec Barçy mówił także...
O Mascherano: "Rozmawiałem z nim i nie mam nic do powiedzenia. Zachowanie piłkarzy się poprawiło. Zobaczymy, na ile go zawieszą. Nie mam zamiaru komentować tej sprawy i nie planuję robić tego w przyszłości".
O opinii publicznej: "Nie mogę mierzyć, jak bardzo zirytowani są ludzie. Jestem skupiony na meczu z Villanovense. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy istnieje jakieś napięcie. Musielibyście przeprowadzić jakąś ankietę, ale ja się tym nie zajmuję".
O Messim poza kadrą Argentyny: "Już się wypowiadałem na ten temat. Barcelonie, reprezentacji Argentyny, Tacie Martino i samemu Leo zależy na tym samym - na szczęściu i zdrowiu Messiego. Ono jest najważniejsze".
O prasie sugerującej, iż Barça nie jest tak dobra jak wcześniej: "Nie czytam prasy, nie słucham dziennikarzy... Sami odpowiedzcie sobie, co myślę na ten temat. Jestem skupiony na poprawie gry zespołu, niezależnie od tego, co wy, dziennikarze, myślicie".
O Kaptoumie i Aitorze: "Kaptoum jest utalentowanym pomocnikiem, który ma sporo pierwiastków typowych dla stylu Barçy. Świetnie panuje nad piłką. Aitor jest skrzydłowym, również utalentowanym. Włączyłem obu do kadry, aby dać szansę na odpoczynek dla innych zawodników".
O czynnikach pozasportowych w walce o trofea: "Mówiłem to już milion razy - skupiam się wyłącznie na sprawach, które mogę kontrolować i zmieniać. Cała reszta jest częścią cyrku, do którego nie należę i nie planuję należeć".








