Jednym z celów FC Barcelony na letnie okienko transferowe jest wzmocnienie linii pomocy. Prezydent Barçy chce dokonać medialnego podpisu, który podekscytuje fanów, a cel koncentruje się na poszukiwaniu środkowego napastnika, który mógłby zastąpić Roberta Lewandowskiego, kończącego w przyszłym sezonie 37 lat.
Jednym z nazwisk na stole dyrekcji sportowej jest Omar Marmoush. Oczywiście nie jest on pierwszym wyborem Barçy: Erling Haaland i Viktor Gyökeres są przed nim. Zawodnik Eintrachtu Frankfurt byłby jednak bardziej ekonomiczną opcją, która w kontekście delikatnej sytuacji finansowej katalońskiego klubu mogłaby przechylić szalę na przyszły sezon.
Jak donosi Tipsbladet, Barça była obecna na meczu odpowiadającym 5. kolejce Ligi Europy, w którym zmierzyły się Midtjylland i Eintracht Frankfurt. Mecz został wygrany przez Niemców 1-2, dzięki bramce z rzutu karnego Egipcjanina. Oprócz wysłanników katalońskiego klubu, na meczu pojawili się także członkowie Manchesteru United, Paris Saint-Germain i Tottenhamu Hotspur. A także z Leicester, Borussii Mönchengladbach, Villarrealu i FC Köln.
Liczby egipskiego napastnika są nie z tego świata. W swoim drugim sezonie w Eintrachcie Frankfurt strzelił 15 goli (11 w Bundeslidze, trzy w Lidze Europy i dwa w Pucharze Niemiec) i zanotował 11 asyst. Jest drugim najlepszym strzelcem w krajowych mistrzostwach, tylko za Harrym Kane'em, z 14 bramkami.
Marmoush ubiegły sezon zakończył z 17 golami i sześcioma asystami w 41 meczach. Barça zabiega o niego, ale połowa Europy ma go już na celowniku, chociaż jego kontrakt wiąże go z Eintrachtem Frankfurt do 2027 roku.