W biurach Barcelony nie ma odpoczynku. Wraz ze zbliżającym się letnim okienkiem transferowym, lewa flanka ponownie stała się gorącym tematem w Dumie Katalonii. Dwa mecze z Alejandro Balde na ławce rezerwowych (z Gironą i Levante, w tym drugim nie zagrał ani minuty) wystawiły na próbę pozycję, która do niedawna wydawała się stabilna.
W tym kontekście, według gazety BILD, dyrektorzy sportowi Barcelony zwrócili uwagę na Nathaniela Browna, lewego obrońcę Eintrachtu Frankfurt. W wieku 22 lat Niemiec stał się jedną ze wschodzących gwiazd obecnego sezonu Bundesligi. Jego znakomite występy nie uszły uwadze Juliana Nagelsmanna, który dał mu zadebiutować w barwach Die Mannschaft w październiku ubiegłego roku podczas meczu eliminacyjnego do Mistrzostw Świata z Luksemburgiem.
Hansi Flick jest wielkim fanem swojego rodaka i, jak donosi wspomniana gazeta, poprosił o jego transfer przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Celem trenera jest zapewnienie drużynie większej głębi składu, dając Nathanielowi Brownowi realną szansę na zapewnienie sobie miejsca w podstawowym składzie, jeśli jego występy na boisku to uzasadnią.
Brown to boczny obrońca o wyraźnie ofensywnym profilu, grający głównie jako wahadłowy w systemie Alberta Riery, gdzie naprawdę rozkwitł dzięki ciągłym biegom do przodu. Wyróżnia się niestrudzoną pracą, maksymalną szybkością, doskonałą kontrolą nad piłką i mocnym strzałem.
Jego statystyki mówią same za siebie: 31 występów w tym sezonie, w których zaliczył sześć asyst i strzelił trzy gole (dwa z nich w trzech ostatnich meczach). Co więcej, Barça już wie, jak to jest mierzyć się z nim. W tegorocznej Lidze Mistrzów rozegrał pełne 90 minut przeciwko katalońskiej drużynie i asystował przy otwierającym golu Knauffa, w meczu, który Barça ostatecznie wygrała dzięki kluczowym dwóm bramkom Julesa Koundé.
Wyciągnięcie go z Niemiec nie będzie łatwe. BILD donosi, że w ostatnich tygodniach kilka czołowych europejskich klubów nawiązało kontakt z przedstawicielami reprezentanta Niemiec. Manchester City i Liverpool wydają się być faworytami w walce o jego usługi, podczas gdy Real Madryt i Arsenal uważnie monitorują sytuację.
Wygląda na to, że wyścig o jego transfer będzie długi, a kwota transferu może sięgnąć 65 milionów euro, co jest kwotą zaporową, której FC Barcelona nie będzie chciała zapłacić.








