W piątkowy poranek Transfermarkt, portal specjalizujący się w rynkowej wartości piłkarzy, opublikował nową aktualizację wartości niektórych zawodników La Ligi. Wśród nich znaleźli się Balde, Araujo, Gavi, Pedri, Christensen, Eric García, Gerard Martín i Ansu Fati.
Wspomniane źródło szacuje wartość rynkową Ansu Fatiego na pięć milionów euro, co oznacza spadek o pięć milionów w porównaniu z ostatnią aktualizacją jego ceny pod koniec roku. Sprawia to, że napastnik jest drugim najniżej wycenianym zawodnikiem w składzie Blaugrany i ustępuje jedynie Wojciechowi Szczęsnemu (1 mln euro), choć wartość Polaka może wzrosnąć w najbliższych tygodniach. Obok Ansu w składzie znajdują się także kontuzjowani Marc Bernal, Pau Víctor i Iñigo Martínez, których wartość wzrośnie w najbliższej przyszłości.
Czasy, w których wychowanek był gwiazdą i nadzieją drużyny, minęły nie tak dawno temu. Kilka tygodni po tym, jak zadebiutował w pierwszej drużynie Barçy i strzelił swojego pierwszego gola, Transfermarkt wycenił go po raz pierwszy na 25 milionów euro.
Tuż przed ukończeniem 18 lat i doznaniem poważnej kontuzji lewego kolana, osiągnął swoją najwyższą wartość: 80 milionów euro. Był wówczas drugim najwyżej wycenianym zawodnikiem w składzie Barçy, na równie z Griezmannem i ustępując jedynie Messiemu (100 mln euro). Prześcignął takich piłkarzy jak ter Stegen (75 mln euro), de Jong (70 mln euro), Coutinho (60 mln euro) i Pedri, który dopiero zaczynał pokazywać swoją grę (15 mln euro).
Kontuzja, z której nigdy nie wydobrzał. Otrzymał zielone światło w 2021 roku z wyceną 60 milionów euro i już nosił numer „10” na plecach. „Zasadniczo nie chce numeru '10'. Chłopak akceptuje to, ponieważ to szatnia o to prosi”, przypomniał José Manuel Lázaro, były rzecznik prasowy FC Barcelony, w programie Què T'hi Jugues na antenie Cadena SER. Oczekiwania związane z jego potencjałem utrzymywały jego wartość na wysokim poziomie przez cały sezon.
Rozpoczął sezon 22/23 z wartością rynkową 60 milionów euro, a zakończył go z 35 milionami. Był to jego ostatni świetny sezon z Barçą: rozegrał 51 meczów i strzelił dziesięć goli, ale daleko mu było do szybkości, zmysłu strzeleckiego i magii, które charakteryzowały go w jego piłkarskich narodzinach.
Spędził sezon na wypożyczeniu w Brighton w Premier League, gdzie również nie zabłysnął z powodu kontuzji i wrócił do stolicy Katalonii z wartością 25 milionów euro. W każdej z ostatnich trzech aktualizacji cena Ansu spadła o pięć milionów euro: w październiku (15 mln euro), grudniu (10 mln euro) i tej ostatniej w marcu (5 mln euro).