Barça ma teraz maksymalny spokój ducha, jeśli chodzi o obsadę bramki. Na początku sezonu dyrekcja sportowa rozważała wejście na rynek tego lata w celu znalezienia najlepszego młodego bramkarza, ale pojawienie się Szczęsnego zahamowało wszystko.
Polak, o ile nie nastąpi nieoczekiwany zwrot akcji, przedłuży umowę na kolejny sezon dzięki swoim doskonałym występom, podczas gdy ter Stegen powinien zacząć w pełni sił w przyszłym sezonie. Dwóch świetnych bramkarzy, którzy na krótką metę rozwiązują problem i pozwalają Barcelonie spokojniej podjąć trudną decyzję o odnowieniu bramki.
W tym czasie będzie okazja śledzić na żywo kilku kandydatów. Jednym z nich, który był bacznie obserwowany podczas pojedynków Holandii z Hiszpanią, jest Bart Verbruggen.
W wieku 22 lat jest jednym z najbardziej obiecujących bramkarzy na rynku. A jego profil idealnie pasuje do tego, czego szuka Barça: jest bardzo wysoki, dobrze broni między słupkami i świetnie gra nogami. Jego postępy są niesamowite i z pewnością będzie jednym z nazwisk, które wyznaczą przyszłość rynku bramkarskiego.
Jego występy w Brighton nie pozostały niezauważone; jest bramkarzem, którego podoba się w Barcelonie i na pewno znajdzie się na liście kandydatów na czerwiec 2026 roku.
Ma kontrakt do 2028 roku i jego odejście nie będzie tanie, ale staje się coraz bardziej jasne, że pozycja bramkarza jest kluczowa, bardzo kluczowa dla sukcesu zespołu.
Barça śledziła innych bramkarzy o podobnym profilu, niektórych z nich we Francji. Wyróżniają się Lucas Chevalier z Lille i Marcin Bułka z Nicei. Obaj są młodzi i zdążyli już dorosnąć na arenie międzynarodowej.
Na razie Barça, z ter Stegenem i Szczęsnym, nie wykona ruchu w bramce, ale zrobi to w czerwcu 2026 roku, kiedy to może zająć się pozycją z myślą o przyszłości.