Chelsea po raz kolejny będzie jednym z największych graczy w letnim okienku transferowym, podobnie jak w ostatnich latach, inwestując wiele milionów dolarów. Wyraźnym priorytetem angielskiego klubu jest podpisanie kontraktu z obrońcą na najwyższym poziomie, który może grać jako środkowy lub boczny defensor, a ich celem jest Jules Koundé, zawodnik, którego chcieli w 2022 roku, ale który wymknął się im w ostatniej chwili z powodu interwencji Barçy. Blaugrana jest świadoma zainteresowania i stara się zatrzymać na dłużej Francuza, któremu kończy się kontrakt w 2027 roku.
Koundé stał się kluczowym graczem dla Hansiego Flicka, grając na prawej obronie, która nie jest jego naturalną pozycją, ale na której stał się jednym z najlepszych specjalistów na świecie. Z Xavim Hernándezem Francuz na przemian grał na pozycji bocznego i środkowego obrońcy, ale z Flickiem grał tylko na prawej flance. I grał praktycznie wszystko.
W klubie są bardzo zadowoleni ze skoku, jaki wykonał Koundé, który został pozyskany z Sevilli za ponad 50 milionów euro. Jego wycena wzrosła i jest jednym z niekwestionowanych graczy zespołu Flicka. Ale jest także jednym z najbardziej pożądanych piłkarzy Blaugrany na rynku. Chelsea postawi bardzo wysoko na transfer środkowego obrońcy, a jej dwoma kandydatami są Huijsen i Koundé.
Pierwszy z nich, Hiszpan, prawdopodobnie opuścić Bournemouth tego lata, a Real Madryt już pracuje nad jego pozyskaniem jako strategiczny transfer dla nowego projektu. No i jest jeszcze Koundé. Francuz jest bardzo szczęśliwy w Barcelonie i chce tu zostać na wiele lat. Już kilka lat temu wybrał Barçę, odrzucając ofertę Chelsea, ale teraz sytuacja jest inna.
Koundé musi osiągnąć porozumienie w sprawie przedłużenia kontraktu, a rozmowy już trwają. Wyprzedza w tej kwestii nawet Raphinhę, który również ma przedłużyć umowę, ale jego sprawa jest pod większą kontrolą. Koundé wie, że w Chelsea mógłby grać jako środkowy obrońca, a jego pensja mogłaby znacznie wzrosnąć, ponieważ Barça ma bardzo małe pole manewru.
Francuski zawodnik zdaje sobie sprawę, że w Barcelonie nadal będzie występował jako prawy obrońca. Blaugrana ma nadmiar środkowych defensorów i jest bardzo prawdopodobne, że przybędzie Jonathan Tah, więc Koundé pozostanie bliżej linii bocznej. Barça chce również podpisać kontrakt z dodatkowym bocznym obrońcą, aby zapewnić konkurencję.
Dyrektor sportowy Barçy, Deco, zdaje sobie sprawę, że pojawi się kusząca oferta, choć w tej chwili klub ma przewagę. Latem pozostaną mu jeszcze dwa lata kontraktu, a jego klauzula wypowiedzenia wynosi miliard euro. Konieczne jest jednak przedłużenie jego kontraktu, aby klub miał siłę negocjować sprzedaż w przyszłości.
Koundé został prowadzony na prośbę Xaviego Hernándeza, który uważał go za prototyp środkowego obrońcy przyszłości. Podobało mu się jego ustawienie, kontrola piłki i osobowość na boisku. Skończyło się na wystawieniu go na pozycji prawego obrońcy ze względu na potrzeby drużyny, co nie spodobało się Francuzowi, który rozmawiał z trenerem, aby wyjaśnić, że nie jest szczęśliwy w Barcelonie. Ostatecznie zdecydował się zostać, a z Flickiem nie było żadnych problemów. Zobaczymy, czy latem jakieś drużyny będą go kusić.