Pomimo zaledwie 340 minut spędzonych na boisku w pierwszej drużynie Barçy, popularność Roony'ego Bardghjiego nieustannie rośnie od momentu podpisania kontraktu z klubem. Szwed nie odgrywał zbyt dużej roli w rotacji Hansiego Flicka, ale krótkie występy, które miał okazję zaliczyć, wywarły bardzo dobre wrażenie.
Obecność Lamine Yamala na pozycji prawego skrzydłowego nie sprzyja jego obecności na boisku, ale zarówno trenerzy, jak i koledzy z drużyny są zgodni, że postawa i zdolność uczenia się Skandynawa są godne pochwały.
I pomimo niewielkiej liczby występów, zainteresowanie innych klubów jego usługami nie maleje. Już latem otrzymał wiele propozycji, gdyby Barça uznała, że powinien zostać wypożyczony, aby zdobywać więcej minut. Na przykład Mallorca wykazywała duże zainteresowanie jego wypożyczeniem, a zainteresowanie wyraziły również kluby z Premier League.
Po zamknięciu okienka transferowego sprawa została zamknięta, ale w ostatnich tygodniach, wraz ze zbliżaniem się zimowego okienka, ponownie się ożywiła. Kluby ze wszystkich wielkich lig zapukały do drzwi biur Ciutat Esportiva Joan Gamper, pytając o możliwość wypożyczenia. Wśród ofert znalazło się na przykład zainteresowanie ze strony Porto.
Pomimo niewielkiej roli w pierwszej połowie sezonu, klub ma jasność, że Roony nie odejdzie w styczniu. Flick nie chce tracić opcji w drużynie i jest świadomy, że podczas sezonu pojawią się komplikacje. Jest bardziej niż zadowolony z tego, co widział u skrzydłowego i uważa, że ten musi jeszcze dorosnąć i wiele wnieść do drużyny.
Być może po zakończeniu sezonu sytuacja ulegnie zmianie. W zależności od jego wpływu i wyników w drugiej części rozgrywek zostanie rozważone, czy dla jego rozwoju korzystniejsze będzie wypożyczenie go do innego klubu.
Jak dotąd wystąpił w czterech meczach w pierwszym składzie, rozegrał 341 minut w 13 spotkaniach, w których brał udział, strzelił jednego gola i zaliczył dwa asysty.









