Bramki Daniego Olmo i Roberta Lewandowskiego oraz dwie asysty Fermína Lópeza, który również wszedł z ławki rezerwowych, przyćmiły występ niektórych pilkarzy FC Barcelony podczas meczu z Espanyolem. Jednak jeśli nie brać pod uwagę tylko udziału w dwóch bramkach, to byli też inni gracze, którzy również się wyróżnili.
Chociaż nie rozegrał błyskotliwego meczu, Lamine Yamal nie chował się i próbował wyprzedzać przeciwników i stwarzać zagrożenie przy każdym dotknięciu piłki. Podjął łącznie dziewięć prób dryblingu, z których cztery zakończyły się sukcesem, co było najlepszym wynikiem Barçy. Dominował również w statystykach podań w ostatniej tercji boiska. Według danych Opta wykonał ich łącznie 37, o 15 więcej niż drugi w drużynie Barçy, Jules Koundé (22).
Pau Cubarsí, kolejny młody zawodnik z La Masii, który ugruntował swoją pozycję w jedenastce FC Barcelony, ponownie rozegrał bardzo solidny i kompletny mecz, zarówno w obronie, jak i w rozgrywaniu piłki. Kataloński środkowy obrońca był liderem klasyfikacji podań, wykonując 78 z 81 prób. Jego skuteczność wyniosła 96,3%, co było najwyższym wynikiem w drużynie w tym meczu. Ta świetna skuteczność w rozgrywaniu piłki oraz wysoka skuteczność w wejściach (2/2 przy 3/3 Erica Garcii) potwierdzają, że rozegrał świetny mecz. Wygrał również dwa pojedynki powietrzne, zajmując drugie miejsce w drużynie pod tym względem, ustępując jedynie Gerardowi Martínowi (3).
Fermín wszedł z ławki rezerwowych i zrewolucjonizował mecz. Rozdał dwa podania bramkowe Barçy, ale nie była to jedyna rzecz, w której się wyróżnił. Od pierwszej minuty, w której pojawił się na boisku, nie przestawał stwarzać zagrożenia. Po końcowym gwizdku był graczem FC Barcelony, który wykonał najwięcej dośrodkowań (4), mimo że nie grał od początku.
Oczywiście nie można analizować meczu z Espanyolem bez podkreślenia świetnych interwencji Joana Garcíi. Bramkarz z Sallent wykonał sześć obron, co jest jego rekordem w tym sezonie.









