Po ostatnim meczu sezonu FC Barcelony z Valencią, pomocnik Frenkie de Jong podsumował zakończenie rozgrywek. Po zdobyciu dwóch tytułów mistrzowskich w tym sezonie – La Ligi i Superpucharu Hiszpanii – Holender podkreślił potrzebę dalszego rozwoju zespołu i utrzymania wysokiego poziomu rywalizacji we wszystkich rozgrywkach: „Chcemy więcej w przyszłym roku”, zapewnił de Jong, wyznaczając cel szatni na nadchodzący sezon. Podkreślił również wagę codziennej pracy: „Musimy dalej pracować i stale się doskonalić”.
Pomocnik podkreślił również głębię składu Barcelony i zdolność zespołu do reagowania pomimo kontuzji, które wpłynęły na momenty sezonu: „Mamy bardzo dobry skład; kontuzje nas dotykają, ale mamy bardzo dobrych zawodników i dlatego możemy się podnieść”. Odnosząc się do własnych problemów fizycznych, Holender ubolewał nad „niemożnością gry w niektórych meczach w tym sezonie”.
Jeśli chodzi o ten sezon, zawodnik odniósł się do Europy oraz odpadnięcia z Ligi Mistrzów w tym sezonie z Atlético Madryt. De Jong przyznał, że to cios dla szatni: „To pech, a odpadnięcie boli jeszcze bardziej. Musimy iść naprzód”.
Na koniec Holender z entuzjazmem spojrzał w najbliższą przyszłość, koncentrując się na zbliżających się zobowiązaniach międzynarodowych, takich jak Mistrzostwa Świata: „Czuję się dobrze, nie mogę się doczekać Mistrzostw Świata, zobaczymy, co się stanie. Podpisuję się pod grą w finale i nie obchodzi mnie przeciwko komu”.
Z mediami rozmawiał też Gerard Martín, który był zamieszany w jeden z najbardziej niepokojących incydentów wczorajszej nocy. Zawodnik musiał zostać opatrzony po tym, jak otrzymał cios w głowę podczas starcia z Luisem Rioją. Doszło do rozcięcia i krwawienia. Leżał na boisku, a grę przerwano na kilka minut, aby zatamować krwawienie. Po meczu sam zawodnik z rezygnacją odniósł się do incydentu: „Ten cios… to zły sposób na zakończenie sezonu. Wracam ze szwami, których nie chciałem”.
Obrońca przedstawił jasną analizę wyniku meczu, w którym drużyna nie była pod presją: „Myślę, że mieliśmy bardzo dobry sezon z dwoma tytułami, ale nie powinno być mowy o relaksie, gdy już osiągnie się cel. Nikt nie lubi kończyć sezonu porażką taką jak dzisiejsza”.
Gerard Martín podkreślił rozwój drużyny: „Na początku sezonu mieliśmy trochę więcej problemów, ale ta drużyna nigdy nie przestaje pracować i się rozwijać”.
Prywatnie zawodnik pozytywnie wypowiadał się o swojej adaptacji z pozycji bocznego obrońcy na pozycję środkowego defensora, na której stopniowo się odnalazł: „Szybko się zaaklimatyzowałem. To nie jest łatwe, ale rozwinąłem się na tej pozycji. Jestem bardzo zadowolony z mojego sezonu. Zawsze jest coś do poprawienia, ale jestem zadowolony”.
Chciał również przekazać przesłanie na nadchodzący sezon, zwłaszcza po zmianach w składzie, takich jak odejście polskiego napastnika Roberta Lewandowskiego: „Musimy być optymistami. Mieliśmy dwa bardzo dobre sezony, Robert odchodzi, ale jestem pewien, że pojawią się dobrzy zawodnicy. To będzie ekscytujący sezon”, oświadczył Gerard Martín, nawiązując do polskiego napastnika, który otrzymał owację na Mestalla po rozegraniu ostatniego meczu dla Barcelony i w La Lidze.







