Komisja medyczna La Ligi potwierdziła długotrwałą kontuzję Andreasa Christensena, który będzie niezdolny do gry przez pięć miesięcy. W związku z tym Barça ma już zgodę na wykorzystanie 80% wynagrodzenia Duńczyka na zatrudnienie zastępcy. W oczekiwaniu na oficjalne oświadczenie, będzie to boczny obrońca Al-Hilal Joao Cancelo.
Należy przypomnieć, że Christensen doznał częściowego zerwania więzadła krzyżowego przedniego lewego kolana podczas treningu pod koniec 2025 roku. Przewidywany czas przerwy wynosi pięć miesięcy, a Barça zabrała się do poszukiwania zastępcy.
Ze względu na trudności z pozyskaniem środkowego obrońcy w styczniu, Deco wyjaśnił, że najlepszym rozwiązaniem dostępnym na rynku był portugalski obrońca. Cancelo bardzo chciał wrócić do Barçy, gdzie grał w sezonie 2023/2024.
W wypowiedzi w Dżuddzie podczas rozgrywek o Superpuchar Hiszpanii dyrektor sportowy Barçy argumentował: „Cancelo zostaje zakontraktowany, ponieważ jest graczem, który poprawia jakość drużyny. Ostatecznie w zimowym okienku transferowym liczy się poprawa: pozostawanie na tym samym poziomie lub spadek nie ma sensu”.
Deco przypomniał: „Nie chodzi o środkowych obrońców; odzyskujemy Ronalda, a trener już powiedział, że dzięki niemu mamy kolejnego środkowego obrońcę. Cancelo pozwala również Ericowi nie grać na pozycji bocznego obrońcy, na której często występował. Ponadto umożliwia to Koundé grę w środku w trudnych momentach, co daje nam więcej rozwiązań, których wcześniej nie mieliśmy”.
O reprezentancie Portugalii Deco powiedział: „To wysokiej klasy zawodnik, którego pozyskanie byłby trudne do zrealizowania, ale złożyło się tak, że nie został zgłoszony do rozgrywek, miał umowę umożliwiającą odejście i zawsze był wielkim fanem Barçy. Za każdym razem, gdy przychodzi, obniża swoje wynagrodzenie, ponieważ ten klub ma swój urok i pasuje do tego, co możemy osiągnąć”, podkreślił w odniesieniu do Cancelo.









