Przemianę Raphinhi w ciągu ostatniego półtora roku przewidziało niewielu. Brazylijczyk przybył do Barcelony latem 2022 roku za 65 milionów euro, a jego pierwsze sezony były, delikatnie mówiąc, rozczarowujące. Wszystko zmieniło się w zeszłym sezonie, a skrzydłowy przypisuje Hansiemu Flickowi dużą odpowiedzialność za to, że stał się teraz jedną z największych gwiazd klubu. „Gdyby nie Hansi Flick, opuściłbym Barcelonę. On zmienił wszystko”, powiedział Raphinha w wywiadzie dla BBC.
„Powiedział mi, że będę ważny. Tego właśnie potrzebuje piłkarz: zaufania”, wyjaśnił. Wcześniej, za czasów Xaviego, brakowało mu tego, a jego słabe występy skłoniły go do rozważenia zmiany otoczenia: „Miałem wiele wątpliwości co do siebie. Mam zły nawyk bycia bardzo krytycznym wobec siebie, więc ta presja sprawiła, że zacząłem myśleć o odejściu z klubu”.
Kariera Raphinhi nabrała tempa, odkąd niemiecki trener objął stery w Barcelonie. Pod wodzą Flicka Brazylijczyk strzelił 45 goli i zaliczył 26 asyst w 74 meczach. W zeszłym sezonie strzelił 34 gole we wszystkich rozgrywkach; to zdecydowanie najlepszy wynik w jego karierze, przewyższający nawet jego heroiczne sezony w Leeds, które przykuły uwagę na Camp Nou.










