„Pod koniec trochę cierpieliśmy, ale myślę, że w ostatnich minutach broniliśmy się bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolony ze zwycięstwa”, powiedział Fermín López po wygranej na San Mamés (0:1). Pomocnik wszedł na boisko w drugiej połowie i pomógł w zapewnieniu cennego zwycięstwa, które pozwoliło utrzymać przewagę w tabeli nad Realem Madryt. To spotkanie powinno również podnieść morale przed pierwszym meczem 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle.
„Wiemy, że musimy utrzymać tę przewagę, a biorąc pod uwagę wczorajsze zwycięstwo Realu, bardzo ważne było zwycięstwo dzisiaj. Udało się i jesteśmy bardzo szczęśliwi. Teraz musimy myśleć o wtorku”, powiedział Fermín, który, patrząc w przyszłość przed meczem Ligi Mistrzów, zauważył: „Mamy bardzo mało dni na regenerację” i podkreślił wagę dobrej regeneracji".
„Podchodzimy do tego meczu z dobrymi odczuciami po zwycięstwie. Wiemy też, że czeka nas podobny mecz do tego tutaj, na bardzo trudnym stadionie i z bardzo fizycznym przeciwnikiem. Mamy nadzieję, że zagramy świetny mecz, zagramy w naszym stylu i wygramy”, podsumował Andaluzyjczyk.
Raphinha również rozmawiał z dziennikarzami w strefie mieszanej i jasno powiedział: „Nie jestem tak zmęczony jak niektórzy zawodnicy” po tym, jak był rezerwowym na San Mamés.
„Dochodzę do siebie po drobnej kontuzji, więc miałem czas na odpoczynek. Czuję się dobrze. To prawda, że jest zmęczenie po ostatnim meczu, bo to był bardzo trudny mecz i to normalne”, powiedział Brazylijczyk, który odnosząc się do zwycięstwa nad Athletikiem, podkreślił: „Najważniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty”.
Wejście Pedriego w przerwie meczu okazało się kluczowe dla zapewnienia Barcelonie zwycięstwa. Kanaryjczyk wprowadził spokój do gry i asystował przy efektownym golu Lamine Yamala.
Po zwycięstwie pomocnik rozmawiał z mediami na boisku i podkreślił, jak ważne jest zdobycie trzech punktów na jednym z najtrudniejszych stadionów w lidze.
„Wiedzieliśmy, że to trudny teren i byliśmy bardzo zmęczeni. To trzy bardzo ważne punkty, aby iść naprzód. Nie przesuwaliśmy piłki szybko, z jednej strony na drugą, a oni bardzo dobrze radzili sobie z pressingiem. U siebie naciskają niesamowicie mocno i bardzo skutecznie. Musimy wprowadzić pewne zmiany na wtorek”, powiedział Pedri, który zwrócił również uwagę na Fermína w akcji poprzedzającej gola Lamine Yamala.
„Bez ruchu Fermína gol by nie padł. Już widzimy, co potrafi Lamine... trafia w górny róg bramki i jest niemożliwy dla meczu. Powiedziałem mu, że nie ma za co za asystę”, powiedział Pedri o występie Lamine, dodając, że „jest bardzo młody i będzie tylko lepszy” oraz że „nie może popadać w samozadowolenie, musi grać tak dalej, pracować i cieszyć się grą na boisku”.
Pytany o swoją kondycję fizyczną, Pedri przyznał: „Byłem zmęczony z powodu wysiłku w poprzednim meczu” i chciał podkreślić dobrą grę zespołu, pomimo kilku zmian wprowadzonych przez Hansiego Flicka w wyjściowym składzie.
„Poszło nam bardzo dobrze i dokonaliśmy rotacji w składzie. Zawodnicy na ławce rezerwowych są gotowi do gry i zdobyliśmy trzy punkty. Teraz skupiamy się na wtorku”, powiedział Pedri, dodając w rozmowie z klubowymi mediami: „Niezależnie od tego, co zrobi Real Madryt, musimy skupić się na sobie i na wygrywaniu każdego meczu do końca sezonu, aby zostać mistrzem”.







