Joan García był wyjściowym bramkarzem w meczu Pucharu Króla, który Barcelona rozegrała na El Sardinero. Hansi Flick nikogo nie oszukuje. Już dawno temu powiedział, że były zawodnik Espanyolu jest jego bramkarzem numer jeden i nic się nie zmieniło. Będzie on pierwszym bramkarzem do końca sezonu, chyba że kontuzja wykluczy go z gry. Najbardziej poszkodowanym, ponieważ Szczęsny to zupełnie inna historia, jest ter Stegen.
Niemiec mógł sądzić, że będzie bramkarzem w Pucharze. W rzeczywistości zagrał w pierwszym meczu przeciwko Guadalajarze. Jednak w decydującym momencie tak się nie stało. Jego występ miał bardziej na celu pokazanie, że wyleczył się z kontuzji, niż stał się realną alternatywą w tych rozgrywkach.
Wiadomość Flicka do swojego rodaka nie może być bardziej jasna: nie zagra w tym sezonie. A musi to zrobić, aby wziąć udział w mistrzostwach świata. W jego kraju Rudi Völler, dyrektor sportowy reprezentacji Niemiec, również wyraził się bardzo jasno w swoich ostatnich wypowiedziach: jeśli ter Stegen chce zagrać na mistrzostwach świata, musi grać, ponieważ jego konkurenci to robią.
A jeśli Flick wysłał mu już wiadomość poprzez skład, Joan García również dołączył do tych wiadomości jedną z tych obron, które decydują o meczu. W ostatniej minucie obronił sytuację jeden na jednego, która oznaczałaby remis i kto wie, co by się stało później. Obecnie Joan García jest niekwestionowanym pierwszym bramkarzem Barçy.
Tak więc ter Stegen, o ile nie nastąpi jakaś wielka niespodzianka, spakuje walizki. Nie wyjedzie jednak daleko. Girona chce go i zwróciła się już do Barcelony, aby ustalić warunki, na jakich może pozyskać bramkarza na zasadzie wypożyczenia. Klub z Montilivi nie jest bowiem w stanie zapłacić za bramkarza, którego wynagrodzenie wynosi około 17 milionów euro. Deco i Quique Cárcel rozmawiali już na ten temat.
Barcelona zdaje sobie sprawę, że będzie musiała się zaangażować i wyłożyć wiele milionów. Ale wiedzą o tym i zrobią to. Pokryją większość wynagrodzenia bramkarza, ponieważ tak obiecali i ponieważ, choć niewiele, zaoszczędzą na piłkarzu, który nie będzie pierwszym bramkarzem Barcelony.
Zobaczymy, jak długo ter Stegen wytrzyma jeszcze w Barcelonie. Być może poczeka do zamknięcia okienka transferowego, na wypadek kontuzji Joana Garcíi lub Szczęsnego. Klub spojrzałby na to przychylnym okiem, ponieważ odejście przed zamknięciem okienka transferowego, a następnie powrót, byłoby bardzo trudne.









