Hansi Flick może pochwalić się bardzo silnym atakiem, którego skuteczność osiąga niezwykły poziom. Zarówno Ferran Torres, najlepszy strzelec Barçy, jak i Raphinha oraz Robert Lewandowski zdobywają po jednym golu na każde 100 minut. Lamine ma również na koncie dziesięć bramek, ale poświęcił na to więcej czasu, prawie dwa razy więcej.
Ferran Torres ma na koncie 15 bramek we wszystkich rozgrywkach, a rozegrał w sumie 1576 minut. Daje to gola co 105 minut. Jest jedynym graczem, który trafił do siatki we wszystkich czterech rozgrywkach: 11 w 18 meczach La Ligi, 2 w 5 meczach Ligi Mistrzów i po jednym golu w Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii, w obu przypadkach grając tylko w jednym meczu.
Raphinha powrócił do formy z poprzedniego sezonu, kiedy to podniósł poprzeczkę strzelecką do 34 bramek. Reprezentant Brazylii ma na koncie 11 bramek i 1124 minuty. W jego przypadku strzela gola co 102 minuty, czyli nieco mniej niż Ferran Torres. Zasługą jest to, że potrzebował mniej meczów, tylko 18. Raphinha strzelił 7 bramek w La Lidze w 12 meczach i 4 w Superpucharze Hiszpanii, z dubletami przeciwko Athleticowi i Realowi Madryt. Wyróżnia się również jako asystent. W meczu z Racingiem jego podanie do Lamine Yamala przy drugiej bramce przesądziło o wyniku meczu.
Ferran Torres wygrał walkę o pozycję podstawowego napastnika z Robertem Lewandowskim, który jednak nadal osiąga świetne wyniki w stosunku do czasu spędzonego na boisku. Polak strzelił 10 bramek w 1030 minutach, czyli jedną co 103 minuty, prawie w takim samym tempie jak jego dwaj koledzy z drużyny. Rozegrał 18 meczów, 12 w La Lidze, 3 w Lidze Mistrzów, 2 w Superpucharze i 1 w Pucharze Króla. Nie zadebiutował w tym sezonie jako strzelec w Europie i w Pucharze.









