Robert Lewandowski wciąż rozważa swoją przyszłość, świadomy, że w nadchodzących tygodniach będzie musiał podjąć decyzję, czy przyjąć przedłużenie kontraktu oferowane przez FC Barcelonę, czy rozpocząć nową przygodę, czy to w MLS, saudyjskiej piłce nożnej, czy włoskiej Serie A. W ostatnich dniach kilka największych włoskich klubów podjęło działania w sprawie Polaka.
Barça, zgodnie z obietnicą Joana Laporty, zaoferowała mu roczne przedłużenie kontraktu na niższych warunkach finansowych niż obecnie z drugoplanową rolą, którą pełni już w tym sezonie.
Pierwszym wyborem polskiego napastnika było pozostanie w Barcelonie, ale niełatwo jest mu zaakceptować warunki, które oznaczałyby zmniejszenie jego stałej pensji o połowę i uzależnienie jej od premii za wyniki, a na boisku oznaczałyby akceptację faktu, że nie jest już niezbędny dla Hansiego Flicka. Codziennie pojawiają się nazwiska potencjalnych następców (Julián Álvarez, Alexander Sørloth, Vedat Muriqi...), co jasno pokazuje, że Blaugrana z wyprzedzeniem bierze pod uwagę możliwość odejścia Roberta z drużyny.
Istotnym czynnikiem wpływającym na jego decyzję są znacznie atrakcyjniejsze oferty, jakie otrzymuje z Włoch, zarówno finansowe, jak i sportowe. AC Milan, a zwłaszcza Juventus, to kluby, które zwróciły się do Piniego Zahaviego.
Agent zawodnika spotka się w najbliższych dniach z przedstawicielami Juventusu, aby poznać ofertę Starej Damy, która według Tuttosport gwarantowałaby polskiemu reprezentantowi roczny kontrakt o wartości sześciu milionów euro, plus szereg premii, a także zapewnienie, że klub stawia na niego jako na piłkarza, którego potrzebuje Luciano Spalletti.
Lewandowski wie już, że oferta przedłużenia kontraktu od Barcelony jest pewna i nie ulegnie poprawie, ponieważ klub jest zdeterminowany, aby wejść na letni rynek transferowy, aby wzmocnić swój atak, a jeśli Robert nie zostanie, klub zyska znaczną elastyczność.
Lewy ma przed sobą nie tylko pozostanie na Spotify Camp Nou czy dołączenie do Serie A. Od jakiegoś czasu otrzymuje kuszące oferty z Arabii Saudyjskiej, z bardzo lukratywnymi kontraktami, ale jeszcze ich nie rozważa. Otrzymał również ofertę od Chicago Fire z MLS, którzy są zdeterminowani, aby uczynić go zawodnikiem franczyzowym swojego projektu w zamian za 20 milionów euro rocznie do 2028 roku.
To dwie bardzo atrakcyjne opcje z finansowego punktu widzenia, ale nie zaspokajają one sportowych ambicji Lewandowskiego; chce on nadal rywalizować w czołowych ligach europejskich. W tym sezonie Robert strzelił cztery gole i zaliczył asystę w 11 meczach Ligi Mistrzów (623 minuty), a także zaliczył 17 goli i trzy asysty w 40 meczach we wszystkich rozgrywkach (2028 minut).
Juventus wierzy zatem, że może sprostać sportowym celom napastnika, mimo że ich oferta finansowa nie jest tak wysoka. W każdym razie byłaby to lepsza oferta niż ta z Barcelony, zarówno pod względem finansowym, jak i pod względem jego roli w zespole. Rozmowy w nadchodzących tygodniach zadecydują o jego przyszłości.







