Ruchy w Barcelonie nie ustają nawet na rynku, który wydawał się zmierzać ku szybkiemu zamknięciu. Po przybyciu João Cancelo i odejściu Marca-André ter Stegena styczeń wydawał się spokojnym miesiącem w biurach. Jednak, jak dowiedział się Sport, kilka drużyn nadal bacznie obserwuje jednego z najbardziej obiecujących pomocników w składzie: Fermína Lópeza.
W obliczu tego zainteresowania klub szybko podjął działania i, zapobiegawczo, pracuje już nad przedłużeniem kontraktu piłkarza, świadomy, że jego rozwój nie pozostał niezauważony na rynku. Intencja jest jasna i chociaż wszystko jest jeszcze w fazie początkowej, obie strony są skłonne do porozumienia, a klub proponuje znaczne podwyższenie wynagrodzenia i przedłużenie kontraktu o dwa lata. Jest to posunięcie mające na celu zabezpieczenie zawodnika, którego Barça uważa za kluczowego dla średnio- i długoterminowego projektu.
Jak dowiedział się Sport, wczoraj odbyło się ważne spotkanie między dyrekcją sportową klubu a agentami pomocnika, Xavierem Gimenezem i Joshuą Barnettem. Obecność dyrektora generalnego firmy potwierdza znaczenie spotkania i omawianej sprawy.
Fermín ze swojej strony nie ma wątpliwości. Zawsze wyrażał chęć pozostania w Barcelonie i stania się ważnym elementem drużyny w nadchodzącej dekadzie. Czuje się doceniony, ma zaufanie i coraz bardziej określoną rolę w zespole. Pod względem sportowym jest w doskonałej formie. W ostatnią środę zawodnik z El Campillo odegrał kluczową rolę, strzelając dwa wspaniałe gole. Pierwszy po dobrym podaniu Frenkiego de Jonga, a drugi potężnym strzałem sprzed pola karnego. Kolejny tytuł MVP w Lidze Mistrzów, który Fermín może dodać do swojej kolekcji.
Na razie nie ma pośpiechu, ponieważ Fermín ma kontrakt obowiązujący do 2029 roku i obie strony wolą działać spokojnie, ale mają wspólny cel. Pozostać razem i wzmocnić więź, która z każdym tygodniem wydaje się coraz silniejsza na boisku.









