W środę o godz. 21:00 FC Barcelona podejmie Atlético Madryt w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Hansi Flick nie będzie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Raphinhi, Marca Bernala, de Jonga i Christensena. W Blaugranie zdają sobie sprawę, że losy tej rywalizacji rozstrzygną się w rewanżu na Metropolitano w przyszły wtorek, dlatego trener Blaugrany będzie musiał również wziąć pod uwagę sytuację zawodników, którzy otrzymali żółte kartki w tych prestiżowych rozgrywkach.
Lamine Yamal, który odbył już karę w Lidze Mistrzów, Fermín López, Gerard Martín i Marc Casadó są zagrożeni zawieszeniem i jeśli otrzymają kartkę w meczu na Spotify Camp Nou, nie będą mogli pomóc drużynie w decydującym rewanżu na stadionie Metropolitano. Pierwsza trójka ma szansę wystąpić w pierwszym składzie, a pomocnik również może zagrać od początku ze względu na nieobecność Bernala i de Jonga.
Z kolei Cubarsí, Koundé, Balde, Cancelo i Dani Olmo otrzymali już żółtą kartkę w tegorocznej Lidze Mistrzów i jeśli zostaną ukarani w pierwszym meczu z Atlético, będą zagrożeni zawieszeniem w ewentualnym pierwszym meczu półfinałowym. Należy pamiętać, że żółte kartki w Lidze Mistrzów są „kasowane” od półfinałów, aby nikt nie mógł opuścić finału z powodu nadmiaru upomnień.
Sytuacja w Atlético Madryt z zawodnikami zagrożonymi zawieszeniem jest jeszcze bardziej niepokojąca dla Simeone, ponieważ nawet ośmiu graczy może opuścić rewanż na Metropolitano. Marcos Llorente, Robin Le Normand, Clément Lenglet, Matteo Ruggeri, Marc Pubill, Giuliano Simeone, Thiago Almada i kontuzjowany Pablo Barrios są o kartkę od zawieszenia w Lidze Mistrzów.





