Paulinho Bezerra grał w Barcelonie w sezonie 2017/18. Kosztował sporo, około 40 milionów euro, ale został w klubie tylko rok, a za tę samą kwotę odszedł do swojego byłego zespołu, Guangzhou Evergrande w Chinach. W 34 meczach strzelił 10 bramek i zaliczył 6 asyst. Jego statystyki nie były złe, ale nigdy nie zaskoczył ze względu na bezpośredni i fizyczny styl gry, który nie do końca pasował do filozofii Barcelony.
Paulinho, który jest już na emeryturze w wieku 37 lat, wspominał zabawną anegdotę z Leo Messim podczas meczu reprezentacji, przed jego transferem do FC Barcelony: „Podszedł do mnie Messi. Graliśmy towarzyski mecz z Argentyną w Australii. Sędzia właśnie odgwizdał faul, a ja stałem z Willianem przy piłce. Nagle Leo podszedł do mnie, spojrzał mi prosto w oczy i powiedział: „Więc… idziemy do Barcelony czy nie?” Tak po prostu. Bez żadnego wyjaśnienia, nic. Odwrócił się i odszedł. Nie miałem nawet czasu pomyśleć. Powiedziałem po prostu: „Jeśli mnie chcesz, to przyjdę!”.
Paulinho zauważył: „W tamtym czasie grałem w chińskiej Superlidze w Guangzhou Evergrande i nikt nie uwierzyłby, że Barcelona jest mną zainteresowana. Myślałem, że Messi żartuje, jakby próbował mną manipulować, żeby rozproszyć moją uwagę podczas meczu. Ale to był tylko mecz towarzyski, więc zacząłem mieć wątpliwości”.
Komentarz Messiego nim wstrząsnął, a Paulinho natychmiast zareagował. „Po meczu zadzwoniłem do mojego agenta i powiedziałem: »Szefie, na litość boską, wariuję! Powiedz mi, czy to prawda, czy nie!«”, wspominał.
Niepewność sięgnęła zenitu: „Byłem tak zdesperowany, że myślałem nawet o napisaniu do Neymara, żeby się czegoś dowiedzieć. Miesiąc później mój agent zadzwonił do mnie i powiedział: »Umowa sfinalizowana. Musisz przylecieć do Barcelony, żeby podpisać papiery«”.
Paulinho spełnił swoje marzenie o grze w FC Barcelonie. Zdobył mistrzostwo La Ligi i Puchar Króla dzięki więcej niż przyzwoitym występom. Jednak ze względów sportowych i finansowych jego powrót do chińskiej piłki nożnej został sfinalizowany.
Reprezentant Brazylii grał w Arabii Saudyjskiej i dla Corinthians, zanim zakończył karierę w wieku 36 lat. Obecnie pracuje jako dyrektor sportowy w Mirassol w swoim rodzinnym kraju, gdzie buduje znaczącą reputację.









