Zbliża się do 38. urodzin i nadal jest w świetnej formie, tworząc historię. Taką, którą może dziś wieczorem jeszcze bardziej wzbogacić, jeśli strzeli gola w pierwszym meczu w swojej karierze przeciwko FC Kopenhadze. Napastnik Barçy może dodać duński klub do listy drużyn, przeciwko którym zdobył bramkę w najważniejszych rozgrywkach. W Pradze Slavia stała się jego 39. ofiarą, a Polska wyprzedził 38 Cristiano Ronaldo i pozostał tylko o jedną za 40 Leo Messiego, który nosił koszulkę Barçy i Paris Saint-Germain.
Dzięki bramce strzelonej w stolicy Czech, która przypieczętowała zwycięstwo Barcelony (2-4) po podaniu Marcusa Rashforda, ma już na koncie 15 kolejnych sezonów z bramką w najwyższej klasie rozgrywek kontynentalnych, w których jest trzecim najlepszym strzelcem w historii. Podobnie jak w przypadku drużyn, którym strzelił bramki, tworzy podium wraz z Cristiano Ronaldo i Messim. Portugalczyk prowadzi w tabeli z 140 bramkami w 183 meczach, co daje średnią 0,76, taką samą jak Lewy, który ma na koncie 106 bramek w 139 meczach w barwach Borussii Dortmund, Bayernu Monachium i Barçy. Pomiędzy nimi plasuje się Messi, który strzelił 129 bramek w 163 meczach, osiągając nieco wyższą średnią (0,79).
W jego wieku nie ma szans, aby ich dogonił, ale nie można wykluczyć, że będzie nadal piął się w górę w rankingu piłkarzy Barçy, którzy strzelili najwięcej bramek w europejskich rozgrywkach. 129 bramek Messiego jest nieosiągalnych, ale Lewandowski ma już 20 bramek w 33 meczach jako zawodnik Barçy, tyle samo co Luis Enrique w 41 meczach, i ustępuje tylko Luisowi Suárezowi (25), Rivaldo (25), Neymarowi (21) i Patrickowi Kluivertowi (21). Polak wyprzedził już takie legendy jak Samuel Eto'o, strzelec w dwóch finałach (2006 i 2009), ale z 18 bramkami dla Barçy w 40 meczach tych najważniejszych rozgrywek. Christo Stoiczkow strzelił 15 bramek w 30 meczach, Pedro dodał kolejne 15 w 61 meczach, a Ronaldinho odszedł do Milanu z 14 bramkami w 35 meczach.
W bieżącym sezonie, pomimo utraty pozycji podstawowego gracza na rzecz Ferrana Torresa (15 bramek w 27 meczach i jedna co 108 minut), jego wyniki nie ustępują zawodnikowi z Walencji, która dziś również będzie dostępna dla Hansiego Flicka. Lewy strzelił 11 bramek w 24 meczach, średnio jedną co 112 minut.
Polak, którego kontrakt wygasa 30 czerwca bez wyjaśnienia, ma zadrę w sercu z powodu poprzedniego sezonu. Strzelił 11 bramek w 13 meczach Ligi Mistrzów w swoim najlepszym sezonie w barwach Blaugrany (zakończył go z 42 bramkami w 52 meczach), ale z powodu kontuzji opuścił pierwszy mecz półfinału z Interem, a w rewanżu pojawił się na boisku w 91. minucie, tuż po bramce na 2-3 Raphinhi. Francesco Acerbi doprowadził do dogrywki w 93. minucie, a następnie Davide Frattesi (100') odebrał mu szansę na finał w ukochanym Monachium. Lewy ma teraz na celowniku Puskas Arena w Budapeszcie.










