FC Barcelona oficjalnie ogłosiła w piątek przedłużenie kontraktu Fermína Lópeza do 2031 roku. To zabezpiecza przyszłość jednego z piłkarzy, którzy najbardziej rozwinęli się w ostatnich sezonach. Fermín stał się kluczowym zawodnikiem Hansiego Flicka i jest niezwykle pożądany na rynku transferowym; warto przypomnieć, że zeszłego lata Chelsea i Bayern Monachium próbowały go pozyskać, ale wychowanek zdecydował się pozostać w ukochanym klubie. Od tego czasu Deco i jego agenci spotkali się , aby wynegocjować nowy kontrakt dla zawodnika z El Campillo.
Barça złożyła wychowankowi akademii ofertę, podnosząc jego obecne wynagrodzenie i oferując mu prawie dwukrotność obecnej pensji. Dodali również premie uzależnione od wyników, które mogą zostać włączone do jego kontraktu, jeśli je zrealizuje, oraz przedłużyli jego obecną umowę, która miała wygasnąć w 2029 roku, o dwa lata, do 2031 roku.
Wszystko to wynika z przekonania Barcelony, że zawodnik z El Campillo stał się kluczową postacią w zespole, a tym samym jego pensja stała się nieaktualna. Jest to również sposób na nagrodzenie zaangażowania Fermína, który zawsze pozostawał lojalny wobec klubu, pomimo zainteresowania ze strony innych zespołów.
W swoim oświadczeniu kataloński klub podkreślił przedłużenie kontraktu Fermina jako „strategiczne zobowiązanie FC Barcelony wobec zawodnika, który dołączył do klubu mając zaledwie 13 lat i rozwinął się w La Masii, stając się filarem pierwszego zespołu dzięki ciężkiej pracy, talentowi i wytrwałości”.
Umowa została zmaknięta w poniedziałek. Zawodnik znał już warunki oferowane przez Barcelonę, ale w weekend miał się odbyć mecz i to było najważniejsze. Po meczu z Oviedo omówił sytuację z rodziną i agentem, Xavim Giménezem, i ostatecznie, po negocjacjach na początku tego tygodnia, wydano ostateczną zgodę. W ten sposób klub i zawodnik osiągnęli porozumienie do 2031 roku, które obejmuje wyższą pensję, ale klauzula odstępnego pozostaje na dotychczasowym poziomie 500 milionów euro.
W tym sezonie Fermín odgrywa decydującą rolę w ataku. Wraz z Lamine i Olise (Bayern Monachium) jest jednym z niewielu zawodników w najważniejszych ligach europejskich, którzy mają dwucyfrową liczbę bramek i asyst. Andaluzyjski ofensywny pomocnik ma na koncie 10 goli i 11 asyst, ostatnią z nich zaliczył w środę przy golu Lamine Yamala na 2:1 meczu z Kopenhagą.
Ceremonia podpisania umowy odbędzie się w najbliższych dniach w biurze prezydenta Joana Laporty, a następnie zawodnik, jak donosi klub, wygłosi przemówienie do mediów.










