W FC Barcelonie z uwagą śledzą sytuację Marca-André ter Stegena, który doznał kontuzji podczas meczu z Gironą, klubem, do którego został wypożyczony do końca sezonu. W Barcelonie czekają na informacje o stanie zdrowia Niemca, który doznał kontuzji grupy mięśni kulszowo-goleniowej lewej nogi, która może wymagać operacji, ponieważ jest on ich własnością do 2028 roku.
Jednak w Blaugranie mają świadomość, że na poziomie umownym nie ma możliwości zerwania umowy z Gironą i powrotu do klubu do czerwca. Źródła z klubu mają świadomość, że umowa pozostaje w mocy i tak będzie do końca sezonu. Dlatego też, gdy niemiecki bramkarz wyzdrowieje, będzie do dyspozycji Míchela, a nie Hansiego Flicka.
W Barcelonie nie wyklucza się, że ter Stegen będzie częściowo dochodził do zdrowia w Ciutat Esportiva, tak jak robi to inny wypożyczony zawodnik, Héctor Fort. Nie ma żadnych wątpliwości co do dbania o swoich graczy, ponieważ są oni własnością i majątkiem klubu. Jednak jeśli chodzi o umowę wypożyczenia podpisaną z Gironą, jego transfer federacyjny i płatności, które klub z Montilivi musi ponieść z tytułu wynagrodzenia ter Stegena, Barça ma jasność, że nie zmieni się nic w stosunku do tego, co zostało już podpisane.
Jeśli chodzi o przepisy, powrót ter Stegena do Barçy byłby obecnie niemożliwy zgodnie z przepisami federacyjnymi, biorąc pod uwagę, że niemiecki bramkarz jest zarejestrowany od 25 stycznia jako zawodnik Girony. Tak stanowi art. 53 nowych przepisów RFEF dotyczących rozgrywek, który dosłownie mówi, że „piłkarz może być zarejestrowany tylko w jednej drużynie klubu, bez możliwości wyrejestrowania i ponownego zarejestrowania przez ten sam klub w trakcie tego samego sezonu, z wyjątkiem przypadków siły wyższej lub przepisów regulaminowych”.
Oznacza to, że ter Stegen został wyrejestrowany 25 stycznia przez Barcelonę po zarejestrowaniu go przez Gironę i obecnie nie może zostać ponownie zarejestrowany przez Dumę Katalonii. Pozostaje tylko pytanie, czy oba kluby mogą powołać się na tę kontuzję jako przypadek siły wyższej, aby móc to zrobić. Jednak według źródeł konsultowanych przez MD kontuzje nie są uznawane za przypadki siły wyższej.
Inną kwestią jest to, czy w umowie wypożyczenia bramkarza zawarto zapis, że w przypadku kontuzji, takiej jak obecna, która zmusza go do długotrwałej przerwy w aktywności, umowa traci ważność i wraca on do FC Barcelony. W takim przypadku powróciłby on do klubu i mógłby trenować z drużyną po wyzdrowieniu, ale nie mógłby zostać zarejestrowany i grać w Blaugranie do końca sezonu.










