Marcus Rashford trafił do FC Barcelony na zasadzie wypożyczenia z Manchesteru United, chociaż kataloński klub ma opcję wykupu za około 30 milionów euro, z której może skorzystać, jeśli po zakończeniu sezonu uzna to za stosowne.
W ostatnich dniach, dzięki dobrej passie drużyny z Manchesteru pod kierownictwem Michaela Carricka, pojawiły się informacje, że obecny trener chciałby zatrzymać angielskiego skrzydłowego na następny sezon, choć wydaje się, że plany piłkarza są inne.
Pomimo pewnych braków w zakresie konsekwencji w grze i zaangażowania w obronę, wyniki Marcusa Rashforda w bieżącym sezonie są bardzo pozytywne, ponieważ zdobył 10 bramek i 10 asyst, nie będąc podstawowym graczem, chociaż Hansi Flick oczekuje od niego czegoś więcej i ma nadzieję, że zrobi krok naprzód, który pozwoli mu wykorzystać wszystkie swoje zalety i stać się jeszcze ważniejszym członkiem drużyny. Mimo to jego dobre wyniki wskazują, że Barça może rozważyć jego ostateczne pozyskanie, płacąc klauzulę wykupu w wysokości 30 milionów lub negocjując niższą kwotę za reprezentanta Anglii. W rzeczywistości sam piłkarz byłby skłonny obniżyć swoje wymagania płacowe, aby zbliżyć się do transferu.
Jednak nawet jeśli klub z Barcelony zdecyduje się rozstać z nim, a Michael Carrick pozostanie na czele Manchesteru United, Marcus Rashford nie jest przychylny powrotowi do klubu, w którym rozpoczynał karierę, jak donosi Mirror. Brytyjskie media podkreślają, że Rashford uwielbia życie w Hiszpanii i powiedział Barcelonie, że chce pozostać na Spotify Camp Nou po mistrzostwach świata w 2026 roku w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie (gdzie ma szansę znaleźć się w składzie Thomasa Tuchela), ale jeśli nie będzie miał możliwości pozostania w Barcelonie, będzie szukał innego klubu zamiast wracać do United.
Wynika to z niewielkiej wiary Marcusa Rashforda w projekty sportowe Manchesteru United, ponieważ po odejściu Fergusona w 2013 roku ma niewiele sezonów, które nie zakończyły się całkowitym rozczarowaniem. Rashford brał udział w wielu z nich i na własnej skórze doświadczył, jak jego klub z europejskiego giganta stał się „uśpionym gigantem”.








