Szczególnie od czasu przybycia Hansiego Flicka, który znacznie podniósł wartość kadry FC Barcelony, jednym z głównych zadań Deco było zapewnienie długoterminowej ciągłości strukturalnych piłkarzy projektu. Dyrektor sportowy przedłużył i poprawił kontrakty takich piłkarzy jak Lamine Yamal, Pedri, Pau Cubarsí czy sam Fermín López, którego przedłużenie zostało sformalizowane w piątek, aby zapewnić ciągłość drużynie konkurującej na najwyższym europejskim poziomie.
Oprócz „sprawy Lewandowskiego” i konieczności podjęcia decyzji w przypadku wypożyczonych piłkarzy (Marcusa Rashforda i Joao Cancelo) oraz Andreasa Christensena, którego kontrakt również wygasa z końcem bieżącego sezonu, kolejną ważną sprawą, którą Deco będzie musiał się wkrótce zająć, jest Ferran Torres. Umowa napastnika wygasa 30 czerwca 2027 r., za 16 miesięcy, a dyrektor sportowy Barçy musi zabrać się do pracy, aby zapobiec sytuacji, w której Rekin dotrze do ostatniego roku kontraktu bez podpisania nowej umowy. Prezydent Joan Laporta już kilkakrotnie publicznie wyrażał, że nie popiera tego typu sytuacji.
Zapytany na konferencji prasowej przez Sport, Flick dał jasno do zrozumienia, że popiera kontynuację „planu odnowy” z Ferranem. „To decyzja klubu, ale jestem zadowolony ze wszystkich zawodników. Deco wykonuje fantastyczną pracę, utrzymując piłkarzy na przyszłość i będzie to kontynuował”, odpowiedział niemiecki trener na pytanie o sytuację napastnika.
To nie przypadek, że Hansi, trener, z którym Ferran ma najlepsze wyniki strzeleckie (35 bramek w 75 meczach), zajął takie stanowisko. W zeszłym sezonie zawodnik z Foios strzelił bardzo ważne bramki w zwycięskich meczach Barçy we wszystkich rozgrywkach i zaczął wyprzedzać Lewandowskiego w rotacji w ważnych spotkaniach. W tym sezonie Rekin ma na koncie ponad 300 minut więcej niż Polak, co jest kolejnym wyraźnym dowodem na zmianę pokoleniową, jaka zachodzi w drużynie Blaugrany.
Niezależnie od tego, czy Deco zdecyduje się latem na transfer napastnika, dyrektor sportowy klubu ma na swojej liście zadań zaoferowanie Ferranowi roli i kontraktu dostosowanego do jego sytuacji piłkarskiej. Napastnik będzie miał wielu pretendentów i chociaż zawsze zapewniał, że jego marzeniem jest odniesienie sukcesu w Barcelonie, obie strony będą musiały uzgodnić określone warunki, aby pozostać razem po 2027 roku. Relacje są dobre, ale muszą one znaleźć odzwierciedlenie w kolejnych spotkaniach, które będą miały miejsce.








