Podczas gdy większość Barcelony wciąż próbowała dojść do siebie po bardzo długiej nocy świętowania mistrzostwa, w biurach Blaugrany panowała już ożywiona atmosfera od wczesnych godzin porannych. Jak dowiedział się Sport, Deco widział się dziś rano z Pinim Zahavim, agentem Roberta Lewandowskiego oraz Hansiego Flicka, na kluczowym spotkaniu dotyczącym przyszłości polskiego napastnika. Spotkanie zakończyło się natomiast wstępnym porozumieniem w sprawie przedłużenia kontraktu trenera o kolejny sezon – do 2028 roku – z opcją przedłużenia o kolejny rok.
Na spotkaniu poruszono kilka tematów, jednak głównym była przyszłość Roberta Lewandowskiego. Polski napastnik nadal poważnie rozważa swoje możliwości na przyszły sezon i jak dotąd nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Prawda jest jednak taka, że rozważa wszystkie dostępne opcje i ma poważne wątpliwości.
Wczoraj, z czystej ciekawości, grupa kibiców zatrzymała polskiego napastnika, gdy opuszczał Spotify Camp Nou, aby zapytać go, czy zostanie w Barcelonie. Jego odpowiedź brzmiała krótko: „Nie sądzę”, czemu towarzyszyło kręcenie głową. Wątpliwości są zatem oczywiste. Bezdyskusyjny wydaje się być fakt, iż polski napastnik od momentu przybycia prezentował wysoki poziom. Strzelając gole i wykazując się nienaganną postawą, nawet w najtrudniejszych momentach, odegrał kluczową rolę w tym, aby Barcelona przetrwała szczególnie trudny okres.
Do tej pory kataloński klub nie złożył żadnej pisemnej oferty przedłużenia kontraktu ani nie omawiał konkretnych kwot z przedstawicielami zawodnika. Ta sytuacja znacznie utrudniała Lewandowskiemu proces decyzyjny, zwłaszcza że pojawiły się inne oferty z jasno określonymi kwotami. Zarówno Arabia Saudyjska, jak i MLS, a zwłaszcza Chicago Fire, przedstawiły bardzo wysokie i jasno określone oferty finansowe.
Napastnik uważa, że znajduje się w kluczowym momencie swojej kariery. W wieku 38 lat wie, że może to być ostatni duży kontrakt w jego karierze zawodowej. Dlatego chce to dokładnie przemyśleć i spokojnie omówić z rodziną, zanim podejmie ostateczną decyzję. W rzeczywistości nigdy nie ukrywał przed swoim najbliższym otoczeniem, a nawet w szatni, że oferty, które otrzymał, sprawiają, że poważnie zastanawia się nad kolejnym krokiem w swojej karierze.
Wczoraj, po meczu i podczas celebracji, sam Lewandowski zasugerował, że nie wyklucza zakończenia kariery w mniej konkurencyjnej lidze. Polski napastnik sądzi, że w piłce nożnej wygrał już praktycznie wszystko i uważa za całkowicie uzasadnione rozważenie również innych aspektów osobistych i finansowych przed zakończeniem kariery pełnej sukcesów indywidualnych i drużynowych.
Źródła bliskie negocjacjom zapewniają, że na razie nie podjęto żadnej decyzji, a tym bardziej nie sfinalizowano jej, ale nie zaprzeczają, że zawodnik ma wiele wątpliwości.
Podczas spotkania omawiano również sytuację Hansiego Flicka i kwestię przedłużenia jego kontraktu. Klub zakładał już, że pozostanie niemieckiego trenera jest przesądzone i teraz to się potwierdziło. Jednak to sam trener będzie decydował o terminie oficjalnego ogłoszenia.
W Barcelonie są zachwyceni pracą Flicka, jego postawą, a zwłaszcza transformacją, jaką wprowadził w drużynie w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Nie ma pośpiechu, a wszystkie strony utrzymują doskonałe relacje. Tymczasem przyszłość Lewandowskiego, jeden z głównych tematów dzisiejszej dyskusji w Barcelonie, wkracza w decydującą fazę.







