Hansi Flick zabrał głos na konferencji prasowej po meczu Barcelona-Mallorca.
Barça strzela więcej bramek w drugiej połowie i traci mniej. Co robicie lepiej?
Cóż, dzisiaj było podobnie. Nie byłem zadowolony z pierwszej połowy i, szczerze mówiąc, myślę, że nie graliśmy na swoim poziomie ani w naszym typowym rytmie podań. Ale hej, to był dobry dzień, bo strzeliliśmy trzy gole i zdobyliśmy trzy punkty.
Co czuł Pan po golu Marca Bernala, po powrocie po poważnej kontuzji?
Cóż. Było to widoczne na ławce rezerwowych. Wszyscy wstali i świętowali. Dla niego to był niesamowity moment, spełnienie marzeń. Dla niego to kolejny krok na drodze do osiągnięcia najwyższego poziomu.
Dał Pan dziesięciu zawodnikom La Masii szansę na debiut. Co Panu mówi ta liczba?
To nasza droga i nasza filozofia. To dobre dla klubu i dla La Masii. Szanujemy ich pracę w akademii. Tommy ma duży potencjał, już to widać. Cieszymy się, że dostał swoje pierwsze minuty w Barcelonie. Mógłby być młodszym bratem de Jonga (śmiech). Dla niego to też marzenie. Może grać jako defensywny pomocnik, środkowy pomocnik, numer 10. Nawet jako pół-prawy środkowy obrońca. I to właśnie mi się podoba. To, jak wyglądają ich relacje z tymi, którzy grali w La Masii. To coś innego niż wszystko inne. I naprawdę podoba mi się to, co widzę.
Rozmawiał Pan z sędzią.
Nie było powodu, żeby dał mi żółtą kartkę. Piłkarze Mallorki byli przed linią muru i moim zdaniem to był rzut karny dla Lamine. Tak powiedziałem sędziemu.
Co powiedział Pan zawodnikom w przerwie?
Zapytałem ich, czy są zadowoleni z pierwszej połowy, a oni odpowiedzieli, że nie… I tak to było. A potem to pokazaliśmy. Rozmawialiśmy o rzeczach, które musimy poprawić. Ustawienie, jakość podań. W pierwszej połowie nie graliśmy jak Barça. Potem byliśmy sobą.
Czy Lamine został zmieniony z prewencji?
Tak. Musimy zarządzać minutami Lamine. W pierwszej połowie nie był w najlepszej formie, ale w drugiej był lepszy. Jest fantastyczny. Zapytałem go, czy chce, żebym go zmienił, a on się zgodził.
Casadó dostaje więcej minut. Czy coś się zmieniło, żeby grał więcej?
Mamy dużo meczów i fantastycznych profesjonalistów. On też zasłużył na grę. Frenkie nie czuł się najlepiej, więc uznałem, że powinien odpocząć. Ale wyszedłby w pierwszym składzie niezależnie od tego, czy de Jong grałby, czy nie. Ważne, żeby każdy wykonał krok naprzód. Cieszę się, bo to fundament sukcesu. Jeśli trenujesz na 100%, możesz grać na wysokim poziomie w rozgrywkach.








