Fermín López stał się kluczowym zawodnikiem zarówno dla FC Barcelony, jak i reprezentacji Hiszpanii. Swoją karierę piłkarską rozpoczął w młodzieżowych szeregach Recreativo de Huelva, a dzięki swojemu talentowi przeniósł się do Realu Betis, gdzie kontynuował swój rozwój, aż do momentu, gdy nadarzyła się okazja dołączenia do La Masii.
W akademii Barcelony musiał dostosować się do bardzo wymagającego poziomu, ale krok po kroku wywalczył sobie miejsce w składzie. Po wypożyczeniu do Linares Deportivo w 2022 roku, gdzie zdobył doświadczenie i czas gry, jego występy nie pozostały niezauważone i w następnym roku udało mu się dołączyć do pierwszej drużyny katalońskiego klubu.
Pomocnik z El Campillo stwierdził w wywiadzie dla La Vanguardii, że trudno mu było zaadaptować się w La Masii: „Na początku miałem trochę trudności, ponieważ tęskniłem za rodziną i przyjaciółmi. Ale traktują cię bardzo dobrze i dają ci wszelkie możliwości, aby pomóc ci rozwinąć się jako człowiek i jako piłkarz. Znalazłem wspaniałych przyjaciół”.
Fermín wyraził wdzięczność za nieustające wsparcie rodziny: „Moja rodzina jest bardzo skromna i zawsze mi pomagała we wszystkim, a także zaszczepiła we mnie poczucie, jak ważne jest twarde stąpanie po ziemi. Dzięki nim podchodzę do wszystkiego spokojniej i naturalniej”.
Piłkarz skomentował, że pomimo odległości utrzymuje bliski kontakt z rodzicami: „Rozmawiamy codziennie, ale szczerze mówiąc, oni są jeszcze bardziej niż ja zdumieni wszystkim, co się ze mną dzieje. W końcu człowiek nie zdaje sobie sprawy, co osiągnął, dopóki nie minie trochę czasu. Ale są bardzo szczęśliwi i ciągle powtarzają, żebym dalej pracował, że przede mną jeszcze długa droga”.
Pomimo szczęścia rodziców, Fermín przyznał, że nie wszystko było łatwe: „Przeżyli trudny czas, kiedy musiałem przenieść się do Linares, a teraz cieszę się szczególnie ich szczęściem”.








