Drabinka Blaugrany w trwającej edycji Pucharu Króla nie była dotychczas zbyt wymagająca, to fakt. Dopiero w półfinale pierwszy raz przyjdzie nam się zmierzyć z rywalem z hiszpańskiej ekstraklasy. Nie będzie to jednak rywal przypadkowy - przed nami rewanż za dramatyczny półfinałowy dwumecz sprzed roku. Tym razem pierwszy mecz na Wanda Metropolitano, już dziś o 21:00.
Wszyscy pamiętamy szalony, zeszłoroczny półfinał na Montjuic: 0:2, 4:2, wreszcie 4:4. Rewanż miał zupełnie inny przebieg. Yamal znalazł Torresa, który strzelił jedynego gola, a Barca do tego stopnia kontrolowała boiskowe wydarzenia, że gospodarze nie oddali w tamtym spotkaniu żadnego celnego strzału. Teraz Atletico w zasadzie straciło już szansę na mistrzostwo kraju, wypadnięcie poza pierwszą czwórkę też im nie grozi, więc z pewnością zagrają w Pucharze w najsilniejszym możliwym składzie i z mocnym nastawieniem na awans do finału, gdzie czekać będzie jedna z drużyn baskijskich (wczoraj Real Sociedad wygrał w Bilbao 0:1). Ekipa Simeone ma w przyszłym i kolejnym tygodniu jeszcze play-off Ligi Mistrzów przeciwko Brugii, ale w lidze zagrają do czasu rewanżu z Rayo, Espanyolem i Oviedo - tam mogą eksperymentować. Barca musi wygrywać mecz za meczem w pogoni za wszystkimi pucharami, ale na szczęście w dwa ostatnie tygodnie lutego zagra tylko dwa mecze, w dodatku oba u siebie - z Levante i Villarreal. Wcześniej, w najbliższy poniedziałek, czekają nas derby w Gironie, ale to oznacza, że po powrocie z czwartkowego meczu pucharowego aż do 8 marca (mecz ligowy w Bilbao) Barca nie będzie się ruszać z Katalonii, co jest fantastyczną informacją dla Hansiego Flicka, który będzie mógł spokojnie naładować baterie swoim piłkarzom przed trzema decydującymi miesiącami tego sezonu.
Jak dziś zagrają obie drużyny? Gospodarze mają wyjść 4-4-2. Kontuzjowany jest Pablo Barrios, którego w drugiej linii zastąpi wypożyczony z Elche Rodrigo Mendoza. Partnerować mu tam będzie na pewno Koke (siedemnasty sezon w Atletico, 717 rozegranych meczów), Giuliano Simeone oraz operujący pomiędzy pomocą i atakiem Griezmann (najlepszy strzelec w historii Atletico, 200 bramek). W ataku zobaczymy Alvareza (czeka na gola od 9 grudnia) i sprowadzonego z Atalanty Lookmana. W obronie z kolei zagrają Lllorente, Pubill, Hancko oraz Ruggeri, a na bramce stanie Juan Musso, golkiper z przeszłością w Serie A (Udinese, Atalanta). Dużo większe problemy ma Hansi Flick. Do nieobecności Gaviego i Christensena już przywykliśmy, ale wykluczeni z czwartkowego starcia są również Pedri, Raphinha oraz Rashford, a to już poważne osłabienia. Z racji tego, że przed nami luźniejszy okres, dziś oczywiście szkoleniowiec Barcy nie będzie eksperymentował czy rotował. W bramce zobaczymy Joana Garcię. Na obronie zagrają Kounde, Eric, Cubarsi oraz Balde. W drugiej linii pewniakami są de Jong i Fermin, ale wydaje się, że musi tam też zagrać Bernal lub Casado (raczej ten pierwszy). Wszystko dlatego, że Dani Olmo będzie przesunięty do przodu w miejsce lewoskrzydłowego. W takim układzie Ferran zacząłby mecz na środku ataku, a pewniakiem po prawej stronie jest Yamal. Alternatywą jest wspólny występ Ferrana i Lewandowskiego lub przesunięcie do drugiej linii Erica Garcii, który zwolniłby miejsce na środku defensywy dla Gerarda Martina.
Barcelona wygrała 8 z 10 ostatnich meczów z Atletico, w tym 4 z rzędu na Wanda Metropolitano! W zeszłym roku poza meczem pucharowym mieliśmy jeszcze pamiętną remontadę w lidze - w 70 minucie było 2:0 dla gospodarzy, ale skończyło się 2:4! Cel na dziś to nie przegrać - rewanż na Camp Nou ze zdrowymi Pedrim i Raphinhą to będzie inny mecz. Jeżeli Yamal podtrzyma fenomenalną dyspozycję z ostatnich tygodni, a Ferranowi tym razem dopisze skuteczność to można pokusić się o coś więcej. Jak wiadomo, Hansi Flick jest trenerem, którego niezwykle ciężko wyeliminować z rozgrywek pucharowych, a sama Barca w ostatnich 15 latach albo dochodzi do finału Copa del Rey albo przegrywa wcześniej z Bilbao lub Realem Madryt. Czas na wielkie granie i powrót do domu z tarczą.
Atletico Madryt - FC Barcelona, Wanda Metropolitano, 12.02.2026 godz.21:00
Sędziuje: Juan Martinez Munuera









