Kontrowersje z weekendu miały swoje konsekwencje. Dwa zdarzenia zdominowały debatę sędziowską. Dwa incydenty z udziałem Barcelony i Realu Madryt, które zakończyły się zupełnie różnymi rezultatami. W przypadku zespołu Hansiego Flicka, sędzia i VAR nie zauważyli ewidentnego faulu Claudio Echeverriego na Koundé, który dał początek drugiej bramce Girony. Argentyński zawodnik został zapytany o tę sytuację po meczu i przyznał, że zrozumiałby, gdyby sędzia odgwizdał faul.
W meczu Realu Madryt z Realem Sociedad kontrowersje pojawiły się w związku z rzutami karnymi, zwłaszcza drugim. Vinicius zaczął się przewracać, zanim poczuł kontakt z Aramburu. VAR nie powiadomił jednak sędziego o konieczności ponownego przeanalizowania sytuacji.
Konsekwencje tych zdarzeń były natychmiastowe. Według Juanfe Sanza z El Chiringuito, CTA (Komitet Techniczny Sędziów) podjął decyzję o nieprzyznaniu meczu w ten weekend Gálvezowi Rascónowi, sędziemu VAR meczu Girona-Barça, który nie interweniował w sytuacji Echeverriego z Koundé. Zawieszono również Trujillo Suáreza, sędziego VAR, który nie interweniował w sprawie rzutu karnego przyznanego za faul Viniciusowi.
To poważny cios dla sędziów, ponieważ zostali oni bezpośrednio ukarani za dwie kluczowe akcje, szczególnie w przypadku meczu rozgrywanego na Montilivi, ponieważ decyzja miała bezpośredni wpływ na wynik. W Barcelonie panuje powszechne oburzenie, od Hansiego Flicka po Joana Laportę.
„Zarówno na boisku, jak i poza nim, są ludzie, którzy nie chcą, żebyśmy wygrali La Ligę. Ale jestem pewien, że nam się uda. Każda świetna drużyna miewa spadki formy, ale widać, że niektórzy wykorzystują je, by nas osłabić. To będzie liga wbrew wszelkim przeciwnościom, ale mamy skarb w szatni, mistrzowsko zbudowany przez Deco i prowadzony przez Flicka. Znam ducha drużyny, rozmawiałem z nimi i są zmotywowani, by odwrócić losy meczu”, oświadczył we wtorek prezydent Barcelony.
Po wynikach obu meczów Real Madryt Arbeloi wyprzedził w lidze Barcelonę, która po 24 rozegranych meczach traci dwa punkty do madryckiego zespołu. Seria ośmiu zwycięstw Realu Madryt była kluczowa dla ożywienia drużyny.








